Wpadka podczas festiwalu w Opolu. Niebywałe, jak zareagowała wokalistka
Podczas konkursu „Debiutów” na festiwalu w Opolu doszło do wpadki. Niespodziewane sceny rozegrały się tuż przed występem Martyny Baranowskiej. Artystka jednak szybko zareagowała i starała się rozładować napięcie. Co dokładnie się wydarzyło? Przedstawiamy szczegóły.
63. Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu
W czwartek, 4 czerwca rozpoczęła się 63. edycja Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. Wydarzenie rozpoczęło się o godzinie 20:00 częścią konkursową, w której wystąpiło dziesięciu debiutantów: Martyna Baranowska, Jacko Brango, Sara Girgis, Michał Grobelny, Ola Kędra, Karolina Charko, Julia Wasielewska, zespół 21 Gram, Małgorzata Boć oraz Maja Oleśków.
Na scenie festiwalu w Opolu pojawiło się również wielu innych artystów, takich jak między innymi Doda, Natalia Szroeder, Kamil Bednarek, Majka Jeżowska czy Dawid Kwiatkowski. Tegoroczny festiwal potrwa do niedzieli, 7 czerwca.
Wpadka podczas festiwalu w Opolu
Tuż przed występem Martyny Baranowskiej podczas konkursu „Debiutów” na Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu doszło do niespodziewanych problemów technicznych. Artystka pojawiła się na scenie opolskiego amfiteatru i po emisji jej krótkiej wizytówki miała wykonać utwór „Serce”.
Widzowie nie usłyszeli jednak muzyki i na scenie zapadła niezręczna cisza. Na scenie można było zobaczyć pracowników obsługi technicznej, którzy starali się zażegnać kryzys. Jak na tę niespodziewaną sytuację zareagowała Martyna Baranowska?
Na scenie zapadła cisza
Przez kilkanaście sekund na scenie opolskiego amfiteatru panowała cisza. Artystka jednak szybko zareagowała i zwróciła się bezpośrednio do publiczności. Podkreśliła, że bardzo cieszy się z tego, że może wystąpić podczas festiwalu i zaprezentować widowni piosenkę prosto z serca.
Cóż, może coś jeszcze powiem od siebie? Bardzo się cieszę, że tutaj jestem i że mogę dla was zaśpiewać swoją piosenkę prosto z serca i opowiedzieć taką prawdziwą historię o odzyskaniu siebie po trudnej relacji – mówiła Martyna Baranowska.
Napięcie spowodowane nieoczekiwanymi problemami technicznymi starali się rozładować również członkowie ekipy.
Dobra, gramy bez tego! – padło ze sceny.