Nie żyje uwielbiany polski muzyk. Kraj obiegły tragiczne wieści
Nie żyje Sławomir Zieliński. Muzyk zmarł w wieku 67 lat. W swojej karierze grał m.in. z Beatą Kozidrak w zespole BAJM. Pogrzeb odbył się 4 marca w Świdniku.
Nie żyje Sławomir Zieliński
W wieku 67 lat zmarł Sławomir Zieliński. Mężczyzna był muzykiem, a w swojej karierze grał m.in. w zespole BAJM. Jego instrumentem była gitara, która towarzyszyła mu przez całe życie. Zmarły miał dwóch braci, również muzyków. Pierwszy z nich – Andrzej Zieliński był nauczycielem, gitarzystą i kompozytorem, a Zbigniew grał na perkusji w legendarnym zespole Budka Suflera.
Kariera Sławomira Zielińskiego
Sławomir Zieliński urodził się w 1959 roku w Świdniku, w województwie lubelskim. Od najmłodszych lat poświęcał się muzyce, która była jego wielką pasją. Już jako nastolatek występował na lokalnych scenach, brał także udział w różnych konkursach.
Grał w miejscowej grupie „DAB” ze Świdnika, a następnie przez dwa lata w zespole BAJM. Stamtąd wrócił do DAB, gdzie był gitarzystą solowym. Oprócz tego Zieliński pracował przez jakiś czas jako nauczyciel w szkole podstawowej w Mełgwi. Był również kierownikiem szkoły w Janówku. Interesował się poezją i literaturą. Sam także tworzył wiersze, a ostatni tomik z jego dziełami został wydany w 2024 roku.
Zobacz też: To nie żart, taka będzie wiosna. Synoptycy nie mają wątpliwości
Pogrzeb Sławomira Zielińskiego
O śmierci muzyka poinformował portal „Świdnik na kartach historii”. Jak napisano, pogrzeb artysty odbył się 4 marca w kościele parafialnym NMP Matki Kościoła w Świdniku. Ceremonia rozpoczęła się o godzinie 14 i przybyło na nią wielu ludzi. Ciało zmarłego spoczęło na cmentarzu komunalnym w Świdniku.
Czytaj także: Dramat w polskim mieście, syn zaatakował no*em rodziców. W akcji wszystkie służby