Dramatyczna akcja służb nad rzeką. Nie żyje dwoje dzieci
Nie żyją brat i siostra w wieku 7-11 lat, którzy utonęli w rzece na terenie parku w USA. Dzieci bawiły się nad wodą pod opieką. Pomimo szybkiej reakcji świadków, natychmiastowego przybycia służb i sprawnej akcji reanimacyjnej nie udało się uratować życia rodzeństwa.
USA. Rodzeństwo utonęło w rzece
W parku przyrodniczym Turkey Creek Nature Preserve (TCNP) w Princeton w stanie Alabama (USA) utonęło dwoje dzieci. Było to rodzeństwo w wieku 7-11 lat. Do zdarzenia doszło wczoraj (31 maja) na terenie obiektu.
Jak przekazały amerykańskie media w dniu tragedii rodzina ofiar wybrała się z dziećmi nad rzekę. Rodzeństwo bawiło się nad wodą pod czujnym okiem mamy. Nagle silny prąd porwał brata i siostrę, wciągając małych pod wodę. Świadkowie zdarzenia natychmiast wezwali służby i ruszyli na pomoc tonącym.
Nie żyje dwoje dzieci
W parku TCNP szybko pojawiły się policja i pogotowie ratunkowe. Funkcjonariusz policji z pomocą świadków wyciągnął z wody dziewczynkę i chłopca. Od razu po wyłowieniu ich ciał rozpoczęto reanimację. Następnie przewieziono dzieci karetką do szpitala, gdzie mimo wysiłków lekarzy nie udało się uratować ich życia.
Służby rozpoczęły śledztwo w celu ustalenia przyczyny i okoliczności wypadku. Podkreśliły, że nawet z pozoru spokojne strumyki mogą stwarzać realne zagrożenie dla zdrowia i życia.
TCPN: „Łączymy się w bólu”
Do tragedii odniosły się władze TCNP we wpisie na platformie Facebook. Poinformowano, że społeczność parku „łączy się w bólu” z rodziną i bliskimi zmarłych. W związku z wypadkiem w poniedziałek 1 czerwca obiekt został zamknięty na jeden dzień:
Z szacunku dla osób dotkniętych tą tragedią oraz aby dać naszemu zespołowi czas na ochłonięcie po tych tragicznych wydarzeniach, rezerwat Turkey Creek Nature Preserve będzie dzisiaj zamknięty.
W komunikacie zamieszczono także podziękowania dla służb ratunkowych i personelu medycznego za „niestrudzony wysiłek”. Władze parku zaapelowały również o to, aby wszelkie pytania kierować do funkcjonariuszy.