Paraliż na europejskim lotnisku. Odwołano ponad 200 lotów, fatalne wieści dla pasażerów
Rozpoczęty w środę po północy strajk generalny w Portugalii doprowadził do odwołania ponad 200 lotów i wywołał ogromny paraliż w całym kraju. Uczestnicy protestu sprzeciwiają się planowanym przez rząd premiera Luisa Montenegro zmianom w kodeksie pracy.
Paraliż transportu w Portugalii
Akcja protestacyjna, która rozpoczęła się już we wtorkowy wieczór, sparaliżowała komunikację miejską w największych miastach, w tym w Lizbonie, Porto i Coimbrze.
W stolicy całkowicie stanęło metro, odwołano większość statków kursujących na rzece Tag, a utrudnienia dotknęły też linie kolejowe i trasy dalekobieżne. W strajku bierze udział ponad 85 proc. personelu szpitalnego, urzędników oraz pracowników oświaty, co doprowadziło do odwołania lekcji w zdecydowanej większości szkół.
Zobacz więcej: Porażające sceny na torach. Nie żyje 17-latek, w akcji wszystkie służby
Sytuacja na lotniskach i rejsy do Polski
Na portugalskich lotniskach sytuację pogarsza fakt, że do wcześniejszych problemów kadrowych i trwającego od poniedziałku protestu straży granicznej dołączył teraz strajk generalny.
Do akcji przystąpili m.in. członkowie związku zawodowego STM, zrzeszającego urzędników ds. migracji i funkcjonariuszy straży granicznej. Jak dowiedziała się PAP u operatora tamtejszych lotnisk, spółki ANA, wśród odwołanych przed południem rejsów nie było lotów do Polski.
Zobacz więcej: Ceny paliw na długi weekend. Tyle zapłacą kierowcy, minister energii właśnie ogłosił
Zalecenia dla podróżnych z Portugalii
Pomimo braku odwołanych połączeń do naszego kraju, sytuacja w portach lotniczych pozostaje dynamiczna, a pasażerowie muszą liczyć się z bardzo długimi kolejkami do odprawy.
W związku z trwającymi utrudnieniami operator ANA apeluje do wszystkich podróżnych, aby przed udaniem się na lotnisko bezwzględnie skontaktowali się ze swoim przewoźnikiem w celu potwierdzenia, czy ich rejs zostanie zrealizowany.