Policja w mieszkaniu redaktora naczelnego TV Republika. Jest ruch prokuratury
Prokuratura Okręgowa w Warszawie formalnie wszczęła śledztwo w sprawie działań funkcjonariuszy policji, do których doszło w mieszkaniu redaktora naczelnego TV Republika Tomasza Sakiewicza. Jak poinformował rzecznik prasowy prokuratury, Piotr Antoni Skiba, śledczy szczegółowo przeanalizują, czy podczas interwencji doszło do niedopełnienia obowiązków.
Badanie kulisów interwencji w domu Tomasza Sakiewicza
Decyzja o wszczęciu postępowania zapadła po przeprowadzeniu czynności sprawdzających i dotyczy zdarzeń z 15 maja 2026 roku, które mogły naruszyć prywatny interes Tomasza Sakiewicza.
Kluczowym elementem śledztwa będzie ustalenie, czy policjanci mieli prawo wejść do mieszkania dziennikarza i dokonać tzw. „lustracji” lokalu. Do Prokuratury Okręgowej w Warszawie materiały w tej sprawie wpłynęły 18 maja 2026 roku od Komendanta Stołecznego Policji, a następnie zostały uzupełnione o dodatkową dokumentację.
Zobacz więcej: Niesłychane, ile zarabiają Tusk i Kaczyński. Kwoty takie, że szczęka opada
Kwestia zatrzymania asystentki i protokołów
Odrębnym wątkiem, którym zajmują się prokuratorzy, jest sposób traktowania asystentki redaktora naczelnego podczas policyjnych działań.
Śledczy zbadają sprawę zatrzymania kobiety i założenia jej kajdanek bez wcześniejszego wezwania do zachowania zgodnego z prawem oraz bez uprzedzenia o zamiarze użycia środków przymusu bezpośredniego. Prokuratura zweryfikuje również podejrzenia dotyczące poświadczenia nieprawdy przez funkcjonariuszy w oficjalnym protokole zatrzymania.
Zobacz więcej: Dron uderzył w autobus pełen ludzi. Nie żyje 7 osób, jest wielu rannych
Blokada nagrań z kamer
Śledczy przypominają, że od 13 maja 2026 roku do służb masowo wpływały zawiadomienia o zagrożeniach bezpieczeństwa, z których część dotyczyła osób powiązanych z Telewizją Republika. Postępowanie w tej konkretnej sprawie prowadzi niezależnie Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga.
Ze względu na dobro toczącego się śledztwa, prokurator referent podjął decyzję, że nagrania z kamer nasobnych interweniujących policjantów nie zostaną na tym etapie upublicznione, choć decyzja ta może ulec zmianie w przyszłości.