„Aby uniknąć zagrożenia”. Donald Tusk podpisze kluczowy traktat
Już dziś Donald Tusk leci na spotkanie z Keirem Stramerem, aby podpisać traktat współpracy Polski i Wielkiej Brytanii. Przed wylotem premier zapewnił, że robi to w celu „odstraszenia agresorów” i nowa umowa nie zastępuje NATO. Jest bowiem przygotowaniem na „każdy scenariusz”.
Donald Tusk: „Sojusze będą odstraszały agresorów”
Dziś 27 maja Donald Tusk leci do Londynu (Wielka Brytania) na spotkanie z Keirem Stramerem. Premierzy Polski i Wielkiej Brytanii mają tam podpisać Traktat o Partnerstwie w Zakresie Bezpieczeństwa i Obronności. Jak ogłosił polityk tuż przed wejściem na pokład samolotu:
Polska musi budować sojusze wiarygodne. Takie, które będą przede wszystkim odstraszały ewentualnych agresorów.
To już kolejna dwustronna umowa zawarta przez nasz kraj z innymi państwami. Wcześniej podpisano podobny dokument o współpracy z Francją, a w czerwcu politycy mają sfinalizować umowę z Niemcami.
„Nie zamiast NATO”
W swoim przemówieniu szef polskiego rządu podkreślił, że nowe kontrakty nie zastępują obecnych ustaleń wewnątrz NATO. To dodatkowe umowy zawarte z konkretnymi państwami:
Niezależnie od reakcji NATO jako całości, będzie można liczyć i na Francję, i na Wielką Brytanię, na szybkie reakcje dwustronne w przypadku zagrożenia. To nie jest zamiast, to nie jest obok NATO.
Donald Tusk zapewnił, że zarówno Polska i Wielka Brytania poważnie podchodzą do zapowiedzi USA. Chodzi o plany Donalda Trumpa o redukcji wojsk NATO na terenie Europy. Amerykański przywódca twierdzi bowiem, że kraje te powinny wziąć większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo.
Skoro nasz najważniejszy sojusznik uważa, że Europa powinna wziąć na siebie większy ciężar za własne bezpieczeństwo – dodał premier. – To Polska jako i lojalny sojusznik, i państwo, które zdaje sobie sprawę, jak ważne jest bezpieczeństwo, podjęła ten wysiłek.
„Gotowi na każdy scenariusz”
Pomimo zawierania sojuszy Donald Tusk zaznaczył, że Polska musi przede wszystkim „liczyć na siebie”. Wyjaśnił, że inne kraje pomogą nam tylko wtedy, kiedy zobaczą, że sami traktujemy poważnie własne bezpieczeństwo. Dodał, że w związku z tym nasze państwo musi być gotowe na każdy scenariusz:
Chcemy być przygotowani na każdy scenariusz i będziemy przygotowani na każdy scenariusz
Polityk podkreślił jednak, że Polska wciąż dba o relacje z członkami NATO. Zauważył, że w tej kwestii „nic się nie zmieniło”.