Tragiczne wieści o poranku, nie żyje legendarny muzyk. Jego przeboje śpiewała cała Polska
Nie żyje amerykański legendarny piosenkarz i kompozytor, Neil Sedaka. Artysta zmarł w wieku 86 lat, a krótko przed śmiercią nagle trafił do szpitala na skutek pogarszającego się stanu zdrowia.
Neil Sedaka nie żyje
Smutne wieści dotyczące śmierci znakomitego amerykańskiego piosenkarza i autora licznych przebojów, Neila Sedaki, przekazali jego bliscy.
Nasza rodzina jest zdruzgotana nagłą śmiercią naszego ukochanego męża, ojca i dziadka, Neila Sedaki – przekazano.
W komunikacie wydanym dla TMZ podkreślili nie tylko swój smutek, ale także przypomnieli o ogromnym dorobku artystycznym muzyka. Zaznaczyli, że był legendą oraz inspiracją, lecz przede wszystkim „niesamowitym człowiekiem”.
Prawdziwa legenda rock and rolla, inspiracja dla milionów, ale: co najważniejsze, przynajmniej dla tych z nas, którzy mieli szczęście go poznać – niesamowity człowiek, którego będzie nam bardzo brakować – czytamy.
Neil Sedaka na krótko przed śmiercią trafił do szpitala
W rozmowie z TMZ departament szeryfa West Hollywood przekazał, że Neil Sedaka trafił do pobliskiego szpitala w piątek 27 lutego około godziny 8 rano, dokąd przewieźli go ratownicy. Artysta miał źle się czuć. Na miejscu artysta uzyskał należytą pomoc specjalistów. Przyczyna jego śmierci nie została podana do publicznej wiadomości.
Znakomita twórczość Neila Sedaki
Neil Sedaka należy do grona najbardziej rozpoznawalnych amerykańskich artystów. Jego kariera rozpoczęła się w 1957 roku, gdy zaczął występować wraz z zespołem „The Tokens”. To właśnie formacja ta stworzyła ponadczasowy przebój „The Lion Sleeps Tonigh”.
Ostatecznie jednak artysta postawił na solową karierę i odszedł z zespołu. Szybko odniósł sukces i już z początkiem lat 60. miał na swoim koncie sukcesy oraz przeboje, które jego fani nucą do dzisiaj. Należą do nich np. „Breaking Up Is Hard to Do”, „Calendar Girl”, „Bad Blood”, „Laughter in the Rain” czy „Oh! Carol”. Dodatkowo aż pięciokrotnie był nominowany do nagrody Grammy, a jego nazwisko pojawiło się na Hollywood Walk of Fame, wśród innych artystów.
Neil Sedaka, pomimo sędziwego wieku, nadal był aktywny na scenie. W rozmowie z Associated Press, która odbyła się w 2012 roku, pokreślił, że jego głos nadal zachował swoją świetność, dzięki czemu nadal może koncertować.