Nagranie z Trzaskowskim doprowadziło do awantury w Polsacie. Posłowie nie wytrzymali

Śniadanie Rymanowskiego, Fot. Screen z programu "Śniadanie Rymanowskiego" PolsatNews Śniadanie Rymanowskiego, Fot. Screen z programu "Śniadanie Rymanowskiego" PolsatNews

W niedzielnym programie „Śniadanie Rymanowskiego” politycy pokłócili się o to, że Sejmowi nie udało się odrzucić weta prezydenta w sprawie ustawy o kryptowalutach. Spór był bardzo ostry, a przedstawiciele rządu i opozycji rzucali pod swoim adresem poważne oskarżenia.

Awantura w studiu Polsat News

Dyskusję zaczął wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski, który bardzo mocno skrytykował decyzję prezydenta o zablokowaniu nowych przepisów. Powiedział, że przez brak tej ustawy oszuści mają teraz ułatwione zadanie.

Weto spowodowało, że oszuści mogą wyjść na żer – ostrzegał Piotr Zgorzelski.

Dodał też, że sytuacja jest bardzo poważna, bo liczba poszkodowanych osób wzrosła już do 57 tysięcy. Wicemarszałek uderzył w giełdę Zonda Crypto, twierdząc, że „za całą tą firmą stoi ruska mafia i ruskie służby”.

Zobacz więcej: Burza po wecie Nawrockiego. Dostał notatkę od służb, a i tak uderza w interesy Polaków

Nagranie z Rafałem Trzaskowskim

Prawdziwe starcie nastąpiło między Robertem Kropiwnickim z KO a Witoldem Tumanowiczem z Konfederacji. Poseł Tumanowicz przypomniał stare nagranie z kampanii wyborczej, na którym Rafał Trzaskowski mówił, że państwo nie powinno wtrącać się w to, jak ludzie inwestują:

Żadnych regulacji. Państwo powinno się odczepić od ludzi, którzy inwestują.

Witold Tumanowicz użył tego argumentu, by pokazać, że rządowa ustawa była po prostu zła i wprowadzała niepotrzebne zakazy, czyli „zbędne nadregulacje”. Zarzucił też rządzącym, że nie obchodzą ich klienci, tylko chcą „wyłącznie zbijać kapitał polityczny”.

Zobacz więcej: Szokujące, co znowu zrobili Rosjanie. Chodzi o Polskę

Zarzuty o branie pieniędzy i korupcję

Robert Kropiwnicki z Koalicji Obywatelskiej nie dłużny i odpowiedział bardzo mocnym atakiem. Stwierdził, że nowa ustawa pozwoliłaby państwu kontrolować giełdy i ostrzegać ludzi przed niebezpieczeństwem. Oskarżył polityków Konfederacji o to, że bronią giełdy, bo brali od niej pieniądze.

To, że pana kolega klubowy wziął dziesiątki tysięcy złotych od Zondy… Naprawdę, to ma znamiona korupcji politycznej – grzmiał w studiu.

Sugerował też, że sprawą powinna zająć się prokuratura, bo na fundacje związane z politykami prawicy miały wpływać duże kwoty od firm z tej branży.

„Zombiecrypto” i obrona opozycji

Do rozmowy włączyła się Joanna Wicha z Lewicy, której nazwa giełdy skojarzyła się bardzo negatywnie:

Mnie się ta Zondacrypto kojarzy z 'Zombiecrypto’ – przyznała.

Oceniła, że brak kontroli państwa nad tym rynkiem jest fatalny, bo ludzie oddają swoje oszczędności „zupełnie w ciemno”. Z kolei Michał Wójcik z PiS bronił swojej partii, nazywając oskarżenia rządu kłamstwem i żartując z błędów ortograficznych premiera:

Taki zamach na ortografię, jeden z kolejnych zamachów tej władzy.

Przekonywał, że firma Zonda wspierała legalne inicjatywy, takie jak kluby sportowe czy fundację Jerzego Owsiaka.

 
Julia Debek

Julia Debek - Redaktor

Dziennikarka portalu New Media 24. Studentka II roku politologii na Uniwersytecie Warszawskim, łącząca wiedzę akademicką z praktyką dziennikarską. Interesuje się tematami społeczno-politycznymi, mediami oraz analizą bieżących wydarzeń w Polsce i na świecie. Doświadczenie redakcyjne zdobywała m.in. w portalu Goniec.pl, gdzie pracowała jako redaktorka, zajmująca się opracowywaniem, korektą i weryfikacją treści.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze