„Na termometrach skończy się skala”. W Polskę uderzą potężne upały, w tych regionach będzie najgorzej
W ostatnich latach w Polsce letnie miesiące przynoszą coraz wyższe temperatury. Eksperci pogodowi informują, że w najbliższej przyszłości czeka nas fala wyjątkowo silnych upałów. Bardzo prawdopodobne jest, że po raz pierwszy w historii oficjalnych pomiarów termometry w naszym kraju wskażą ponad 40 stopni Celsjusza w cieniu.
Wzrost dni upalnych w Polsce
Ostatnie dziesięciolecia przyniosły gwałtowny wzrost liczby dni upalnych. Przykładowo w 2015 roku w niektórych regionach odnotowano aż 30 dni z temperaturą powyżej 30 stopni, podczas gdy dotychczasowa norma wynosiła mniej niż 10 takich dni.
Lata 2018 i 2019 zapisały się jako rekordowo gorące, a kolejną aktualizację rankingu przyniósł rok 2024, spychając rok 2018 na dalszą pozycję. Do tej pory najbardziej wiarygodnym, oficjalnym rekordem ciepła zgodnym ze standardami Światowej Organizacji Meteorologicznej pozostaje wynik ze Słubic, gdzie 30 lipca 1994 roku zmierzono 39,5 stopnia Celsjusza.
Zobacz więcej: 47-latka wjechała w grupę uczniów na rowerach. Nie żyje dwóch małych chłopców
Rekordy temperatur w Europie
Podczas gdy Polska wciąż czeka na oficjalne przekroczenie bariery 40 stopni, nasi bliżsi i dalsi sąsiedzi mają już te historyczne pomiary za sobą. W Niemczech w 2015 roku w miejscowości Kitzingen termometry wskazały 40,3 stopnia, a cztery lata później w Dolnej Saksonii temperatura osiągnęła aż 41,2 stopnia.
W Czechach rekord wszech czasów padł w 2012 roku na przedmieściach Pragi (40,4 stopnia), a na Słowacji w 2007 roku zmierzono 40,3 stopnia. Jeszcze wyższy rekord odnotowano w 2010 roku na Ukrainie, gdzie w Ługańsku temperatura w cieniu sięgnęła równo 42,0 stopni.
Zobacz więcej: „The Voice of Poland” przekazał tragiczny komunikat. Nie żyje 21-latek
Kiedy i gdzie padnie historyczny rekord w Polsce?
Zarówno amerykańskie, jak i europejskie modele pogodowe zapowiadają, że niezwykle gorąco może być już w nadchodzącym sezonie letnim, z uwagi na częsty napływ mas powietrza znad Afryki i Azji. Naukowcy szacują, że nowy, absolutny rekord ciepła powyżej 40,3 stopnia zostanie u nas zmierzony najpóźniej w ciągu najbliższych 10 lat.
Synoptycy z portalu Twoja Pogoda wskazują, że regionami najbardziej narażonymi na taki kataklizm pogodowy są Śląsk oraz Małopolska. Zapowiadają jednocześnie, że „na termometrach skończy się skala”. Aby jednak tak skrajna wartość pojawiła się na termometrach, musi nałożyć się kilka czynników: całkowity brak chmur, bezwietrzna aura, minimalna wilgotność oraz bezpośredni, najkrótszy napływ zwrotnikowego powietrza.
Kontrowersje wokół dawnych pomiarów temperatury
Warto przypomnieć, że w polskich kronikach meteorologicznych widnieje już wynik na poziomie 40,2 stopnia, rzekomo zmierzony 29 lipca 1921 roku w Prószkowie koło Opola.
Przez wielu badaczy jest on jednak uznawany za wątpliwy ze względu na to, że ówczesne przyrządy znajdowały się zaledwie 1 metr nad ziemią, co mogło zawyżyć wynik przez nagrzany grunt.
Podobne wątpliwości dotyczyły stacji w Lingen w Niemczech, gdzie ostatecznie obniżono zanotowany rekord z powodu zbyt gęstych krzewów wokół klatki pomiarowej, które ograniczały swobodny przepływ powietrza.