Dramat w Wielkanoc. Pilnie ewakuowano mieszkańców bloku, nie żyje jedna osoba
W nocy z Niedzieli Wielkanocnej na Poniedziałek Wielkanocny w Szczecinie doszło do tragicznego pożaru. Ogień wybuchł w jednym z mieszkań na dziewiątym piętrze bloku przy ulicy 1 Maja, niszcząc lokal i zmuszając kilkudziesięciu lokatorów do ucieczki w środku nocy.
Pożar w Szczecinie
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do straży pożarnej po tym, jak jeden z mieszkańców zauważył kłęby dymu wydobywające się z okien na wyższych kondygnacjach. Świadkowie zdarzenia relacjonują, że akcji ratunkowej towarzyszyły przerażające odgłosy. W płonącym mieszkaniu słychać było co najmniej trzy wybuchy.
Mieszkam na siódmym piętrze, a to na dziewiątym się stało. Bardzo duży ogień. Z drugiej strony widać, jak jest okno spalone, całe czarne. Nie wiedziałam, co robić, co brać – wspomina jedna z mieszkanek bloku w rozmowie z mediami.
Zobacz więcej: Potężny pożar największej galerii handlowej w Królewcu. Są ranni
Bilans ofiar i akcja ratunkowa
Mimo błyskawicznej interwencji straży pożarnej, bilans zdarzenia jest tragiczny. Państwowa Straż Pożarna potwierdziła śmierć jednej osoby. Druga osoba, wydobyta z zadymionego budynku, wymagała natychmiastowej resuscytacji krążeniowo-oddechowej prowadzonej przez ratowników medycznych.
W związku z silnym zadymieniem i zagrożeniem rozprzestrzenienia się ognia, służby podjęły decyzję o ewakuacji ponad 40 lokatorów. Ludzie opuszczali swoje domy w pośpiechu, często bez najpotrzebniejszych rzeczy. Większość z nich mogła wrócić do swoich mieszkań dopiero po kilku godzinach, gdy strażacy zakończyli dogaszanie.
Zobacz więcej: Tragedia podczas wielkanocnej zabawy. Nie żyją dwie młode kobiety i maleńkie dziecko
Śledztwo w toku
Przyczyny wybuchu ognia na dziewiątym piętrze pozostają na razie nieznane. Na miejscu pracują biegli z zakresu pożarnictwa oraz policja pod nadzorem prokuratora.
Eksperci będą musieli ustalić, co było źródłem pożaru oraz co spowodowało słyszane przez mieszkańców eksplozje (podejrzewa się m.in. rozszczelnienie instalacji gazowej lub wybuch urządzeń elektrycznych). Obecnie trwa szacowanie strat, a spalone mieszkanie zostało wyłączone z użytku przez nadzór budowlany.