Potężny pożar lasu pod Warszawą. Są nowe informacje, strażacy właśnie przekazali
Pożar w powiecie wołomińskim został praktycznie opanowany, jednak trwa dogaszanie terenu. Strażacy monitorują sytuację i zabezpieczają teren. Kluczowe będą warunki pogodowe, a akcja potrwa jeszcze nawet 2-3 dni.
Pożar w powiecie wołomińskim dogaszany
Pożar, który od kilku dni trawił lasy w powiecie wołomińskim został praktycznie opanowany. Strażacy dogaszają drobne zarzewia ognia i monitorują miejsca o podwyższonym ryzyku. Przez noc nie wykształcił się nowy front ognia, jednak sytuacja jest dynamiczna i rozwojowa.
Strażacy podkreślają, że najbliższa doba może być kluczowa. Zapowiadane są burze z wiatrem i deszcz. Jeśli najpierw pojawią się opady, wówczas sytuacja będzie dużo korzystniejsza dla strażaków.
Czytaj także: Czy 31 maja wypada niedziela handlowa? Ważne wieści dla wszystkich klientów
Ile potrwa dogaszanie terenu?
Według zapowiedzi strażaków, cała operacja może potrwać jeszcze 2-3 dni. Trudno to dokładnie oszacować, z uwagi na wiele czynników i zmiennych. Kluczowe będą warunki pogodowe.
Wczoraj mówiłem o dwóch, trzech dobach, ale tak naprawdę może dzisiaj na koniec dnia będziemy w stanie coś bliżej powiedzieć. Sytuacja jest cały czas pod kątem pogodowym dynamiczna, mamy zapowiedzi burzy z wiatrem. Z jednej strony deszcz, który może pomóc, z drugiej strony podmuchy wiatru, które mogą w niektórych miejscach te zarzewia pożaru wzniecić na nowo – poinformował na konferencji w sobotę rzecznik prasowy Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej kapitan Wojciech Gralec.
Służby i specjalny sztab nieustannie monitorują sytuację i koordynują działania wszystkich jednostek. Strażacy są regularnie podmieniani na kolejne zastępy, tak aby zapewnić każdemu regenerację i utrzymać nieustanną gotowość operacyjną.
Pożar w powiecie wołomińskim
Od kilku dni w powiecie wołomińskim strażacy walczyli z pożarem lasu. Ogień objął ogromny obszar, a w akcję zaangażowanych było setki pracowników straży pożarnej. Akcja gaśnicza wspierana była także z powietrza. W kulminacyjnym momencie gaszenia w piątek uczestniczyło pięć samolotów gaśniczych Dromader, trzy śmigłowce Lasów Państwowych oraz dwa policyjne śmigłowce Black Hawk. Na lasy wylano łącznie ponad 470 tysięcy litrów wody. Cała akcja była niezwykle skomplikowaną operację, która wymagała zaangażowania wielu jednostek i sił operacyjnych.
Czytaj także: Koszmar podczas górskiej wędrówki. Nie żyje 67-letnia turystka z Polski