Sędzia pozywa posłankę PiS. „Nie odpuszczę”
Sejm pozostawił immunitet posłanki PiS Anny Paluch. Oznacza to, że sędzia Igor Tuleya nie może jej pozwać. Urzędnik przekazał jednak, że „nie odpuści”.
Immunitet Anny Paluch
Sejm nie przegłosował uchylenia immunitetu posłanki Prawa i Sprawiedliwości (PiS) Anny Paluch. Oznacza to, że polityczka nie usłyszy zarzutów, gdyż prywatny oskarżyciel nie będzie mógł jej pozwać.
Oddano bowiem następujące głosy:
- za – 2,
- przeciw – aż 424,
- wstrzymało się – 4.
Głosowanie izba niższa przeprowadziła w piątek 23 stycznia.
Kto pozwał posłankę PiS?
Wniosek o odebranie immunitetu Annie Paluch złożył osobiście sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Igor Tuleya. Po odrzuceniu zgłoszenia urzędnik powiedział, że nie ustąpi i spróbuje postępowania cywilnego:
Proces karny w takiej sytuacji nie będzie mógł się odbyć, ale jest jeszcze droga postępowania cywilnego. Na pewno tego nie odpuszczę i będzie pozew cywilny.
Dodał, że głosowanie sejmu godzi w „wolność słowa”:
To głosowanie sejmowe jest zakreśleniem jakiejś wolności słowa.
Zarzuty Anny Paluch
Według sędziego Igora Tulei posłanka PiS dopuściła się pomówienia na jego temat. Zdaniem oskarżyciela wypowiedzi polityczki mogły naruszyć jego dobre imię, poniżyć go w oczach opinii publicznej i podważyć zaufanie niezbędne do wykonywania zawodu.
Podczas posiedzenia komisji regulaminowej 3 grudnia 2024 roku Anna Paluch powiedziała:
Minister sprawiedliwości profesor Bodnar, stwierdził, że nie zna przypadku stosowania Pegasusa poza kontrolą sądu, to jakim prawem próbujecie politycznie stosować kontrolę, jak wasz ukochany sędzia Tuleya klepał to seryjnie, nie czytając akt? To do niego miejcie pretensje, a nie do służb, które to stosowały.
Co to Pegasus?
Pegasus to niezwykle zaawansowane oprogramowanie szpiegujące, które stworzyła izraelska firma NSO Group. Warto podkreślić, że system ten, w przeciwieństwie do wielu innych zagrożeń, potrafi zainfekować telefon (zarówno Android, jak i iOS) bez jakiejkolwiek interakcji ze strony użytkownika.
„Afera Pegasus” w polskiej polityce dotyczy nielegalnego zakupu i wykorzystania tego oprogramowania szpiegującego przez służby specjalne (CBA) w czasach rządów Zjednoczonej Prawicy. Co kluczowe, polski rząd kupił system w 2017 roku ze środków Funduszu Sprawiedliwości (przeznaczonych dla ofiar przestępstw), co samo w sobie budzi poważne wątpliwości prawne.
Sędzia Igor Tuleja nie jest oskarżony o współuczestnictwo w tym łamaniu prawa. Zarzuty usłyszeli jednak inni politycy, w większości należący do Prawa i Sprawiedliwości:
- Michał Woś – były wiceminister sprawiedliwości,
- Ernest Bejda – były szef CBA,
- Daniel Karpeta – były wiceszef CBA.
Związany z tą sprawą jest również były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który od jesieni 2025 roku przebywa na Węgrzech.