Żurek stanął w obronie Ziobry, padły dobitne słowa. „Nie ma zgody”
Zbigniew Ziobro, który przebywa obecnie na Węgrzech, gdzie skorzystał z azylu politycznego, zgłosił prokuraturze, że otrzymuje groźby. Głos w tej sprawie zabrał Waldemar Żurek i stanął w obronie polityka.
Zbigniew Ziobro otrzymuje groźby
Temat Zbigniewa Ziobry zdecydowanie nie milknie. Polityk obecnie znajduje się na Węgrzech, gdzie otrzymał azyl polityczny, a niedawno pojawiły się informacje, że podjął drastyczne kroki w trosce o bezpieczeństwo swoje oraz swoich bliskich. Przekazał bowiem, że podjął decyzję o zawiadomieniu prokuratury o groźbach, jakie kierowane są w jego kierunku, oraz syna. Jak tłumaczył, zamierza uzupełnić swoje doniesienie o „kolegę z partii Tuska”.
Były minister sprawiedliwości postanowił tak zrobić po wiadomości, którą otrzymał od sympatyka Koalicji Obywatelskiej, ubiegającego się o fotel radnego w Starachowicach. Ta miała brzmieć:
Złodzieju, szykuj się na sznurek. Budapeszt jest mniejszy, niż ci się wydaje, śmieciu.
Jest reakcja Waldemara Żurka na groźby w kierunku Zbigniewa Ziobry
Jak na groźby kierowane w stronę Zbigniewa Ziobry zareagował Waldemar Żurek? Minister Sprawiedliwości w rozmowie z „Super Expressem” z całą stanowczością podkreślił, że nie ma zgody na takie traktowanie innych osób. Zaznaczył, że polityk, jak każdy inny człowiek, ma prawo złożyć zawiadomienie do prokuratury, jeśli tylko czuje taką potrzebę.
Nie ma zgody w Polsce, aby komukolwiek grozić. Każdy obywatel, jeśli dostaje pogróżki, ma prawo złożyć zawiadomienie do prokuratury, a ona ma obowiązek się zająć sprawą. I tak też w sprawie Ziobry być powinno – powiedział.
Zbigniew Ziobro czuje się zagrożony
Jakiś czas temu polityk za pośrednictwem mediów społecznościowych wyjawił, że ma otrzymywać groźby, również śmierci. Tłumaczył, że na warszawskich ulicach pojawiły się plakaty, w których oferowano pieniądze za niego, żywego bądź martwego. Jak wyjaśnił, skala nienawiści rośnie i dotyka nie tylko jego, ale również syna. To skłoniło go do zawiadomienia prokuratury o zaistniałej sytuacji.
Jednak tym razem groźby zostały skierowane także wobec mojego syna oraz obrońcy – adwokata Bartosza Lewandowskiego. Dlatego zdecydowałem się skierować wniosek o ściganie sprawcxów – napisał.