Kolejne rozmowy ws. pokoju na Ukrainie. Zełenski zdradził szczegóły
Wołodymyr Zełenski poinformował o kolejnych już trójstronnych rozmowach pokojowych, w których udział weźmie Ukraina, Rosja i USA. Spotkanie to zaplanowano na początek marca w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Dodatkowo prezydent wspomniał o wywieraniu presji na kraj Władimira Putina.
Zaplanowano kolejne spotkanie trójstronne
Jak przekazał Wołodymyr Zełenski, zaplanowano kolejne już trójstronne spotkanie z udziałem przedstawicieli Ukrainy, Rosji oraz USA. Do rozmów ma dojść na początku marca w Abu Zabi, czyli stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Zwierzchnik Kijowa pokłada nadzieje w tym wydarzeniu i liczy, że przyniesie ono przełom w negocjacjach, prowadzących do zakończenia konfliktu zbrojnego, panującego w jego kraju.
Należy sfinalizować wszystko, co udało się osiągnąć w kwestii realnych gwarancji bezpieczeństwa, oraz przygotować spotkanie na poziomie liderów. To właśnie taki format może wiele rozstrzygnąć. Ostatecznie to liderzy decydują o kluczowych kwestiach, a gdy chodzi o Rosję, o tak personalny reżim, ma to o wiele większe znaczenie niż w innych krajach – tłumaczył.
Wołodymyr Zełenski o chęci zakończenia wojny
Zanim jednak odbyło się trójstronne spotkanie, ukraińska delegacja udała się do Genewy. Wołodymyr Zełenski wyjaśnił, że podczas tych konsultacji poruszono m.in. kwestie związane z zapewnieniem bezpieczeństwa jego kraju. Jak podkreślił, na tę chwilę nie widzi żadnych oznak, które mogłyby wskazać, że Rosja przygotowuje się do zakończenia wojny. Jego zdaniem Władimir Putin nie próbuje zatrzymać konfliktu zbrojnego. Wręcz przeciwnie, trwają przygotowania do kolejnych eskalacji działań jego wojsk.
Wołodymyr Zełenski o wywieraniu na Rosji presji
Podczas swojej przemowy prezydent Ukrainy postanowił również zwrócić się do swoich sojuszników z apelem, który jego zdaniem, mógłby pomóc w zakończeniu trwającego obecnie konfliktu zbrojnego. Poprosił ich, by w stosunku do Rosji wprowadzić zaostrzenie sankcji. Te głównie opierałyby się na eksporcie ropy, jak i innych surowców energetycznych. Jego zdaniem presja ekonomiczna mogłaby skłonić Władimira Putina do zakończenia wojny.