Potężny wybuch, trwa akcja ratunkowa. Nie żyje co najmniej 55 osób
W niedzielę w północno-wschodniej Mjanmie, w miejscowości Kaungtup, miał miejsce potężny wybuch. Na skutek tego zdarzenia zginęło kilkadziesiąt osób, wiele też zostało rannych. Służby pracują na miejscu, prowadząc akcję ratunkową.
Dramatyczny wybuch i tragiczny bilas zdarzenia
W niedzielę 31 maja około godzin południowych w miejscowości Kaungtup w północnym wschodzie Mjanmy doszło do, jak podaje TNLA, „przypadkowej eksplozji” materiałów górniczych. Obszar ten, który znajduje się zaledwie trzy kilometry na południe od granicy z Chinami, jest pod kontrolą Narodowej Armii Wyzwolenia Taang. To górzysty teren, słynący ze złóż rubinów.
Kierowcy wyjadą na drogi i mocno się zdziwią. Nowe przepisy od 1 czerwca, posypią się mandaty
Nie żyje kilkadziesiąt osób
Jak wynika z informacji podawanych przez lokalne media, np. portal Shwe Phee Myay, zginęło kilkadziesiąt osób. Początkowo mówiło się o 40 ofiarach śmiertelnych, lecz wraz z upływem czasu liczba ta wyraźnie wzrosła do 55. Najprawdopodobniej zginęło 25 kobiet oraz 30 mężczyzn.
Nie jest to jednak ostateczny bilans dramatycznego zdarzenia, ponieważ nadal trwa akcja ratunkowa. Istnieje szansa, że pod gruzami służby odnajdą żywe osoby, bądź ciała.
Z kolei CCTV, czyli chińska telewizja państwowa, poinformowała, że wybuch przyczynił się do poważnych zniszczeń. Wiele domów znajdujących się w tamtejszym rejonie zostało uszkodzonych.
Jest zapowiedź ukarania winnych
Władze TNLA zapowiedziały, że będą dążyły do wyjaśnienia okoliczności wybuchu, w którym śmierć poniosło kilkadziesiąt osób oraz do pociągnięcia do odpowiedzialności winnych za ten dramat. W oświadczeniu, które pojawiło się na Telegramie, wyrażono "najgłębsze kondolencje rodzinom tych, którzy stracili życie, odnieśli obrażenia i ponieśli straty w wyniku wybuchu".