Przywiózł żonę na badania, nie żyje. Tragedia pod szpitalem
Nie żyje mężczyzna, którego nieprzytomnego znaleziono w samochodzie zaparkowanym na parkingu znajdującym się przy Wojewódzkim Szpitalu Chorób Płuc w Wodzisławiu Śląskim. 75-latek tego dnia przywiózł do placówki żonę na badania.
Nie żyje 75-latek. Znaleziono go nieprzytomnego pod szpitalem
Do dramatycznego odkrycia doszło we wtorek 2 czerwca na parkingu znajdującym sie przed Wojewódzkim Szpitalem Chorób Płuc w Wodzisławiu Śląskim. Jak informuje asp. Piotr Kaniuka, zastępca rzecznika prasowego tamtejszej KPP, służby zostały poinformowane o zdarzeniu drogowym, które wówczas miało tam miejsce.
Samochód marki Renault miał uderzyć w zaparkowane przed nim auto. Gdy na miejsce przybyły służby, odkryły, że w pojeździe znajduje się mężczyzna bez oznak życia. Błyskawicznie przeprowadzono u 75-latka reanimację, lecz ta nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, a lekarz stwierdził jego zgon.
Mężczyzna przyjechał z żoną do szpitala
Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, 75-latek w godzinach porannych przyjechał wraz z żoną do szpitala. Kobieta udała się do placówki w celu wykonania zaplanowanych wcześniej badań. Mężczyzna za to czekał na nią w samochodzie.
Służby badają okoliczności śmierci 75-latka
Na miejscu zdarzenia, pod nadzorem prokuratura, czynności prowadzili policjanci, których celem jest ustalenie, co wydarzyło sie feralnego dnia i jakie są okoliczności tragedii. Funkcjonariusze zgromadzili materiał, który następnie zostanie poddany analizie. Na tę chwilę nie wiadomo, co przyczyniło się do śmierci mężczyzny.