Kaczyński zmienił zdanie ws. kandydata PiS na premiera. Padły nowe nazwiska
W Prawie i Sprawiedliwości trwa gorączkowe poszukiwanie twarzy, która poprowadzi partię do kolejnych wyborów parlamentarnych. Według najnowszych ustaleń mediów, Jarosław Kaczyński zdecydował się na gwałtowny zwrot.
Jarosław Kaczyński szuka kandydata
Dotychczas lista nazwisk była zdominowana przez polityków o wyrazistych poglądach. Przemysław Czarnek, Tobiasz Bocheński czy Patryk Jaki wydawali się naturalnymi liderami, jednak ich kandydatury budziły zbyt duże emocje wewnątrz własnego ugrupowania.
Zmiana ma wynikać z obawy, że nominacja jednego z „maślarzy” pogłębi spory frakcyjne – informuje „Newsweek”.
Prezes PiS szuka kandydata „środka”, który byłby do zaakceptowania zarówno przez frakcję „maślarzy”, jak i konkurencyjnych „harcerzy”.
Zobacz więcej: Donald Trump wygłosił orędzie. Padła stanowcza deklaracja ws. Iranu
Na liście młodzi prezydenci miast
Nowa lista kandydatów PiS na premiera to ucieczka w stronę samorządu. Jak donosi Newsweek, Jarosław Kaczyński chce postawić na polityków młodego pokolenia, którzy odnieśli sukcesy w swoich regionach. Na giełdzie nazwisk pojawiają się:
-
Lucjusz Nadbereżny – prezydent Stalowej Woli,
-
Jarosław Margielski – prezydent Otwocka,
-
Jakub Banaszek – prezydent Chełma.
Obok samorządowców wymieniane jest także nazwisko Tomasza Szatkowskiego, byłego wiceszefa MON i ambasadora Polski przy NATO.
Zobacz więcej: Prezydent polskiego miasta zatrzymany przez CBA. Trwają przeszukania
Plany Jarosława Kaczyńskiego na 2027 rok
Choć nazwiska te budzą dziś emocje, eksperci cytowani przez media ostrzegają, że w PiS nic nie jest dane na zawsze. Obecne rozważania mają przede wszystkim uspokoić nastroje i odświeżyć wizerunek partii przed kampanią w 2027 roku.
Rozważanie kilku opcji jednocześnie daje Kaczyńskiemu pole do manewru. Sytuacja wewnątrz partii jest na tyle dynamiczna, że kandydat wskazany dzisiaj, może nie „dotrwać” jako lider do dnia wyborów.
Zobacz więcej: Prezydent polskiego miasta zatrzymany przez CBA. Trwają przeszukania
Plany Jarosława Kaczyńskiego na 2027 rok
Choć nazwiska te budzą dziś emocje, eksperci cytowani przez media ostrzegają, że w PiS nic nie jest dane na zawsze. Obecne rozważania mają przede wszystkim uspokoić nastroje i odświeżyć wizerunek partii przed kampanią w 2027 roku.
Rozważanie kilku opcji jednocześnie daje Kaczyńskiemu pole do manewru. Sytuacja wewnątrz partii jest na tyle dynamiczna, że kandydat wskazany dzisiaj, może nie „dotrwać” jako lider do dnia wyborów.