Co oznacza tęczowy połysk na wędlinie? Prawda jest inna, niż wielu sądziło

Kanapka z szynką. Fot. Canva Kanapka z szynką. Fot. Canva

Tęczowy połysk, który pojawia się na leżącej w lodówce wędlinie, budzi wątpliwości wielu osób. Czy takie mięso powinno wylądować w koszu? Okazuje się, że nie. To zjawisko nie świadczy o niczym niepokojącym.

Tęczowy połysk na wędlinie. Wyrzucać, czy nie?

Tęczowy połysk często sprawia, że świeża wędlina ląduje w koszu. Okazuje się, że niesłusznie. W rzeczywistości nie świadczy on o zepsuciu. Przyczyną jest zjawisko optyczne, które zachodzi podczas krojenia przetworzonego mięsa. Proces ten przemieszcza włókna mięsne, które, odbijając światło, tworzą efekt tęczy. Nazywany jest zjawiskiem iryzacji.

Włókna działają jak miniaturowa siatka dyfrakcyjna, czyli przyrząd służący do przeprowadzania analizy widmowej światła. Kiedy pada ono na równą powierzchnię, rozszczepia się na kolory tęczy. Dokładnie ten sam proces zachodzi na powierzchni płyty CD. W przypadku produktów mięsnych może być potęgowany przez wilgoć oraz naturalne żelazo i tłuszcze.

Zobacz więcej: Masz Kartę Moja Biedronka? Czas tylko do 4 kwietnia, potem będzie za późno

Czy wędlina jest zepsuta? Po tym rozpoznasz nieświeże mięso

Czy wędlina wciąż nadaje się do spożycia? By to stwierdzić, warto zwrócić uwagę na kilka kluczowych sygnałów. Pierwszym z nich jest zapach: zgniła lub kwaśna, nieprzyjemna woń, świadczy o tym, że mięso powinno wylądować w koszu. O rozpoczętym procesie psucia świadczy również szarawy lub zielonkawy kolor.

Świeża wędlina jest sucha. Gdy jej powierzchnia staje się śliska, nadchodzi czas, by opuściła lodówkę. Niepodważalnym dowodem jest pleśń. Pod żadnym pozorem nie wolno odcinać spleśniałego kawałka. Zarodniki pleśni przenikają głęboko w strukturę jedzenia. Mogą powodować poważne problemy zdrowotne, nawet jeśli nie są widoczne gołym okiem.

Zobacz więcej: Uwielbiana roślina jest niebezpieczna. Od 3 kwietnia będzie zakazana

Zatrucie wędliną może mieć opłakane konsekwencje

Krojone wędliny, mielone mięso, ryby, mleko i produkty mleczne są najczęstszymi winowajcami zatruć pokarmowych. Objawy spożycia nieświeżego jedzenia są znane wszystkim i trudne do przeoczenia: wymioty, biegunka, ból brzucha, wzdęcia, a w niektórych przypadkach wysoka gorączka i dreszcze. Najczęściej szkodzą nam bakterie Campylobacter, Bacillus cereus, Salmonella i gronkowiec złocisty.

Najgroźniejsze są jednak zatrucia jadem kiełbasianym. Toksyna jest produkowana przez bakterię Clostridium botulinum, która żyje głównie w glebie. Może znajdować się w konserwach, przetworach, oraz w miodzie. Pierwszymi objawami zatrucia są nudności, wymioty i silne bóle brzucha. W skrajnych przypadkach może dojść do niewydolności oddechowej i zatrzymania akcji serca.

Zobacz więcej: Przyniósł do Lidla 920 butelek i puszek. Kwota na wydruku zwaliła z nóg nawet kasjera
 
Irmina Jach

Irmina Jach - Redaktor naczelny

Redaktor naczelna New Media 24. W branży medialnej od sześciu lat. Specjalizuje się w tworzeniu i wdrażaniu strategii, które zwiększają zasięgi i zaangażowanie odbiorców. W przeszłości redaktor naczelna portalu Goniec.pl i head of News&Business w grupie mediowej Iberion. Interesuje się tematyką true crime i historią Anglii.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze