Pizza kosztowała go 2500 zł. Szok w Gdańsku
W restauracji w Gdańsku sprzedano pizzę z krewetkami. Na paragonie zabrakło jednak owoców morza. Kontrolerki z Urzędu Skarbowego nałożyły na właściciela 2 500 zł mandatu. Jakie haczyki kryje polskie prawo podatkowe?
Mandat 2 500 zł dla restauratora
W pizzerii Sabroso w Gdańsku pojawiły się pracownice Urzędu Skarbowego w Sopocie. W trakcie tzw. zakupu kontrolowanego zamówiły pizzę z krewetkami. Kiedy otrzymały rachunek na kwicie zabrakło tego produktu. W związku z tym nałożono na restauratora Grzegorza Kleina mandat w wysokości 2 500 zł. W ten sposób ukarano właściciela lokalu za naruszenie przepisów karno-skarbowych poprzez zaniżenie stawki podatkowej.
Kruczki prawne w gastronomii
Według polskiego prawa pizza jako gotowy posiłek jest objęta podatkiem VAT wynoszącym 8%. Istnieje jednak pewien haczyk. Jeżeli jest to danie z dodatkiem owoców morza, stawka automatycznie wzrasta do 23%. Jak zaznaczają jednak eksperci polski system opodatkowania w gastronomii jest zbyt skomplikowany i wymaga uproszczenia. W rozmowie z Onetem specjalistka Ewa Flor przekazała, że przedsiębiorcy nie powinni martwić się o to, czy dodanie konkretnego składnika do dania zmieni stawkę podatku.
Warto zauważyć również, że pizza w Sabroso kosztowała 50 zł. Oznacza to, że na pomyłce budżet państwa stracił niecałe 6 zł. W porównaniu do wartości szkody kara 2 500 zł wydaje się nieproporcjonalna. Urzędniczki mogły jednak uznać, że takie błędy popełniano celowo i cyklicznie.
Właściciel pizzerii komentuje sprawę
W świetle obecnych przepisów restauratorzy mogą celowo wystawiać błędne rachunki, aby uniknąć wyższych opłat. Może to jednak wynikać także ze zwyczajnego niedopatrzenia. Jak utrzymuje Grzegorz Klein w trakcie kontroli doszło do zwyczajnej pomyłki. Pokreślił, że 2 500 zł kary to duże obciążenie dla jego małego, rodzinnego biznesu. Właściciel lokalu przyjął jednak mandat i natychmiast naprawił błąd w kasie fiskalnej.
Restaurator podkreślił jednak, że polskie instytucje państwowe często tylko karają zamiast edukować i wspierać młode przedsiębiorstwa. Według niego wystarczyło zwrócić uwagę na błąd i nakazać jego korektę.