Skarbówka wzięła się za Polaków. Sprawdzają 5 lat wstecz i karzą zwracać pieniądze

dokumenty fot. Polina Tankilevitch z pexels dokumenty fot. Polina Tankilevitch z pexels

Skarbówka zajęła się sprawdzaniem PIT-ów, których termin składania upłynął wraz z końcem kwietnia. Urzędnicy sprawdzą przede wszystkim te osoby, które korzystają z ulg oraz odliczeń. Skupią się również na rodzicach, a niektórzy z nich mogą mieć poważne problemy.

Skarbówka ma prawo sprawdzić podatników nawet do pięciu lat wstecz

Upłynął termin składania PiT-ów, a obecnie skarbówka skupia się na przesłanych dokumentach, które do niej wpłynęły. Warto jednak pamiętać, że urzędnicy mają prawo skontrolować nie tylko bieżące dokumenty, ale również te, które otrzymali do 5 lat wstecz.

Jak podkreślił w rozmowie z portalem prawo.pl Grzegorz Grochowina, szef zespołu zarządzania wiedzą w departamencie podatkowym w KPMG, „każdy podatnik korzystający z ulg i rozliczeń musi liczyć się z koniecznością udowodnienia swoich praw podczas czynności sprawdzających lub nawet kontroli podatkowej”.

Zobacz więcej: 1500 lub 1900 złotych dla rodziców na etacie. Te osoby dostaną pieniądze

Kto znalazł się na celowniku skarbówki? To m.in. rozwiedzeni rodzice

Zdaniem eksperta, fiskus skupi się m.in. na tych, którzy skorzystali z ulgi na dziecko, a przede wszystkim na rozwiedzionych rodzicach. Ci, w przypadku kontroli, są zobligowani do udowodnienia zakresu sprawowanej nad dzieckiem pieczy.

Ta sytuacja dotyczy przede wszystkim ojców i matek, którzy posiadają pełne prawa rodzicielskie. Wówczas, jeśli nie mogą dojść do porozumienia, któremu z nich powinna przysługiwać ulga, może pojawić się problem.

W takim przypadku skarbówka może samodzielnie przyznać każdemu z rodziców po połowie ulgi, bądź nawet wszcząć postępowanie podatkowe. Wtedy fiskus skontroluje, który z rodziców kiedy sprawuje opiekę nad dzieckiem. Możliwe, że informacje te kontrolerzy zweryfikują nawet poprzez wywiad z sąsiadami.

Zobacz więcej: ZUS wypłaca 1483,87 zł miesięcznie nawet przez trzy lata. Prawie nikt nie zna tego świadczenia

Rodzice i opiekunowie osób z niepełnosprawnością również znaleźli się pod lupą fiskusa

Nie jest to jednak koniec. Czytelnicy portalu prawo.pl zwrócili uwagę, że fiskus sprawdza również rodziców i opiekunów osób z niepełnosprawnościami, którzy korzystali z ulgi rehabilitacyjnej. Jedna z kobiet, która samotnie wychowuje dziecko i korzysta z ww. ulgi, wyjawiła, że skarbówka zażądała od niej kilka dokumentów. Należało do nich zaświadczenie z USC, faktury, a także orzeczenie dotyczące niepełnosprawności.

Zobacz więcej: Tyle musisz zarabiać, by dostać 4000 zł emerytury. Ta kwota to nie żart

Skarbówka sprawdzi tych, którzy korzystali z ulgi termomodernizacyjnej

W przypadku tej ulgi można było odliczyć do 53 tys. zł, a jeśli nieruchomość należy do małżonków, gdzie każde z nich jest współwłaścicielem, kwota ta wzrosła do 106 tys. zł. Ci, którzy korzystali z niej, jeśli zostali poproszeni przez fiskusa o udowodnienie, musieli przedstawić odpowiednie faktury.

 
Elżbieta Włodarska

Elżbieta Włodarska - Redaktor

Dziennikarka portalu New Media 24. Od początku ścieżki zawodowej związana z mediami - pracowała m.in. w portalu Goniec.pl. Z zaangażowaniem śledzi, co dzieje się w kraju i na świecie. Ma na swoim koncie wiele wywiadów. Szczególnie bliska jest jej tematyka społeczna. Prywatnie mama dwóch nastoletnich chłopców.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze