Ponad 100 martwych rekinów na europejskiej plaży. Wiemy co się dzieje
W kilka dni na plaży w Belgii odnaleziono ponad 100 martwych rekinów. To przede wszystkim ciężarne samice rasy muszel gwiaździsty. Skąd pojawiła się taka anomalia? Ekspertka Joanna Desmidt, cytowana przez lokalne media, tłumaczy.
Belgia. Ponad 100 martwych rekinów
W pobliżu miejscowości Koksijde (Belgia) odnaleziono na plażach ponad 100 martwych rekinów. To przede wszystkim dorosłe samice o rozmiarach sięgających 1 m długości. Wiele z nich to ciężarne zwierzęta. Pierwsze zwłoki, należące do gatunku mustel gwiaździsty (Mustelus asterias), spacerowicze odnaleźli przez przypadek w czwartek, a w poniedziałek ich liczba przekroczyła sto. Według podejrzeń w najbliższych dniach wartość ta może wzrosnąć jeszcze bardziej.
Choć w przeszłości zdarzały się już takie incydenty, nigdy nie odnaleziono tak wielu okazów w tak krótkim czasie. Blisko 20 ciał przetransportowano w celu przeprowadzenia szczegółowych badań.
Dlaczego odnaleziono zwłoki rekinów?
To niecodzienne zjawisko skomentowała Joanna Desmidt z Instytutu Badań Rolniczych i Rybackich (IBRiR). Poinformowała, że według wstępnych ustaleń zwierzęta mogły trafić w pobliże plaży w poszukiwaniu ciepłych wód, aby urodzić. Jak przekazała również:
To potencjalnie może prowadzić do niedotlenienia i, w konsekwencji, nawet śmierci.
Zauważyła jednak też, że badacze rozważają także inne scenariusze. Okazuje się, że brak obrażeń na ciałach ssaków wcale nie wyklucza udziału osób trzecich. Pracownica IBRiR zasugerowała, że rybacy mogli przez przypadek złowić rekiny do sieci, a następnie wyrzucić z powrotem do morza. Podkreśliła, że złowienie rekina to dość częste zjawisko i rybacy mają prawo wypuszczać przypadkowo schwytane okazy.
„Liczba martwych zwierząt jest wyjątkowa”
Badaczka Desmidt podkreśliła, że obecna sytuacja odnotowana w Belgii jest absolutną anomalią. Jak przekazała w rozmowie z lokalnymi mediami:
Taka liczba martwych zwierząt na plaży jest pod każdym względem wyjątkowa, a ich liczba może jeszcze wzrosnąć. Nie ma żadnych protokołów na wypadek wyrzucenia tak dużej liczby rekinów na brzeg.
Zauważyła, że działania naukowców odbywają się w pewnym stopniu „po omacku”, gdyż nigdy wcześniej nie odnotowano tego typu incydentu o tak dużej skali. Dodała, że celem badań jest nie tylko ustalenie przyczyny śmierci ssaków. W Morzu Północnym może znajdować się bowiem obszar żerowania. Jeżeli badacze go zmapują, będą w stanie także go chronić.