Wstrząsające wyznanie ws. Iwony Wieczorek. Nawet Jackowski spanikował: „Poczuł dziwną energię”
Zaginięcie Iwony Wieczorek wciąż pozostaje nierozwikłaną zagadką. Niedawno Aldona Błaszczyk-Szostak powróciła do tej sprawy i opowiedziała, z czym zmaga się matka zaginionej dziewczyny.
Aldona Błaszczyk-Szostak o zaginięciu Iwony Wieczorek
Aldona Błaszczyk-Szostak gościła w podcaście Kozaczka i tam mówiła o zaginięciu Iwony Wieczorek. Nie bez powodu postanowiła podzielić się przemyśleniami i wiedzą – jej mąż z zaangażowaniem sprawdzał, co mogło wydarzyć się feralnej nocy, gdy dziewczyna zniknęła. Dodatkowo Janusz Szostak poświecił 19-latce dwie książki.
Dziennikarz oraz jego mieli okazję spotkać się z matką zaginionej. Jej zdaniem Iwona Główczyńska uważa, że córka nie żyje.
Ona przeżywała zaginięcie, bardzo się wzruszyła, opowiadała właśnie o tym drzewku. Jak wszystkie liście opadły, to był też taki znak, gdzie stwierdziła, że chyba coś z Iwona się stało, że Iwona nie żyje […] – powiedziała.
Jak przypomina żona Janusza Szostaka, liście, o których była mowa, spadły tuż po zaginięciu 19-latki. Następnie doprecyzowała, że chodziło o fikusa, nie o drzewko.
To można uznać za symboliczną śmierć – stwierdziła.
Aldona Błaszczyk-Szostek w szokującym wyznaniu. Matka Iwony Wieczorek słyszy głos córki?
Żona dziennikarza wyjawiła również, że Iwona Główczyńska nie chciała jeździć w miejsca, w których podejrzewano, że może znajdować się ciało córki. Pojechała jednak z małżonkami na jedną działkę i tam, jej zdaniem, doszło do niespodziewanej sytuacji.
Aldona Błaszczyk-Szostek wyjaśniła, że Iwona Wieczorek podczas wymiany zdań z matką często używała pewnego sformowania, lecz w danej chwili nie była w stanie go zacytować, dlatego też je sparafrazowała. Miało ono brzmieć mniej więcej jak: „A widzisz mamo?”.
Pani Iwona podkreśliła, że ona usłyszała te słowa wtedy na tej działce i ja widziałam, jak ona to przeżywa bardzo, bo zrobiło się jej słabo – powiedziała.
Koszulka Iwony Wieczorek ze złą energią?
Następnie żona Janusza Szostaka wspomniała o koszulce Iwony Wieczorek i tłumaczyła, że rzeczy należące do danej osoby, przejmują jej energię. Ubrania 19-latki dotknął Zbigniew Gola i jak powiedziała Aldona Błaszczyk-Szostak, wyczuł od niej „dziwną energię” i coś było „nie tak”.
Koszulka ta trafiła również do Krzysztofa Jackowskiego. Jasnowidz następnie podzielił się z dziennikarzem swoimi odczuciami.
Krzysiek Jackowski, jak zabrał tę koszulkę do siebie, dzwoni do Janusza któregoś dnia i jak to Krzysiek: „Janusz, ja nie wiem, co się dzieje z tą koszulką” – powiedziała.
Następnie wdowa po dziennikarzu wyjaśniła, że profeta trzyma rzeczy zaginionych jednym z pokojów, lecz koszulkę Iwony wyniósł do garażu. Dlaczego?
Krzysiek mówi: „Wyniosłem ją do garażu. Nie wiem, co się z tym dzieje. Jakaś dziwna jest wibracja w tym domu, nie do wytrzymania” – cytowała.
Nie jest to jednak koniec sytuacji związanych z koszulką, która niegdyś należała do Iwony Wieczorek. Aldona Błaszczyk-Szostak wyjaśniła, że ubranie to ostatecznie trafiło do ich domu i tutaj ponownie zaczęły dziać się nadzwyczajne rzeczy.
Powiedziała, że za każdym razem, gdy przechodziła obok pomieszczenia, w którym znajdowała się koszulka, czuła się dziwnie i odczuwała dodatkowo niepokój.