Mroczna wizja Jackowskiego ws. Iwony Wieczorek. Wskazał na śledczych
Mija 16 lat od zaginięcia Iwony Wieczorek, a sprawa wciąż pozostaje jedną z największych zagadek kryminalnych w Polsce. W styczniu tego roku śledczy poinformowali o nowym tropie. Do sprawy ponownie wracają też słowa jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego.
Ustalenia w sprawie Iwony Wieczorek
Nowe ustalenia w śledztwie potwierdziła prok. Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej. Z kolei prok. Eryk Stasielak, naczelnik małopolskiego wydziału ds. przestępczości zorganizowanej, informował, że analizowane są nowe dowody.
Jednym z najważniejszych wątków jest biały fiat Cinquecento widziany 17 lipca 2010 roku nad ranem w rejonie Parku Reagana. Z zapisów monitoringu wynika, że samochód przemieszczał się przez Rumię, Redę oraz okolice Pucka. Policja apeluje o kontakt do wszystkich, którzy mogą posiadać informacje na temat auta lub jego kierowcy.
Śledczy nie ujawniają szczegółów, ale podkreślają, że każdy, nawet pozornie nieistotny sygnał, może mieć znaczenie.
Zobacz więcej: Nie żyje jeden z najbogatszych Polaków. Był twórcą prawdziwego imperium
Ostatnie chwile Iwony Wieczorek
Zobacz więcej: Tajemniczy list przy zwłokach Tadeusza Dudy. Wyszło na jaw, kto go napisał i o czym był
Wróżby Krzysztofa Jackowskiego
Jedną z pierwszych osób, które zaangażowały się w sprawę, był jasnowidz z Człuchowa, Krzysztof Jackowski. To matka zaginionej, Iwona Główczyńska, zwróciła się do niego o pomoc. Przekazała mu rzeczy córki – dwie bluzki i fotografię.
Początkowo Krzysztof Jackowski twierdził, że Iwona żyje i może przebywać w okolicach zbiornika wodnego. Kilka dni później zmienił jednak zdanie i uznał, że 19-latka nie żyje. Na przełomie 2024 i 2025 roku ponownie odniósł się do sprawy.
Najciemniej pod latarnią. Policja doskonale wie, co się stało z Iwoną Wieczorek, ale dopóki nie ma ciała, czy też resztek po Iwonie Wieczorek, nikt nie weźmie na siebie ryzyka oskarżeń dwóch, trzech osób – powiedział.
Podcast kryminalny
Sprawę analizuje również Justyna Mazur-Kudelska, twórczyni podcastów kryminalnych. Jej zdaniem Iwona Wieczorek nie żyje od 2010 roku.
Osobom, które mogą być odpowiedzialne za zaginięcie Iwony, poczucie winy może nie dać spokoju. W pewnym momencie, być może, będą chciały się do tej sprawy przyznać albo coś powiedzieć – mówiła w jednym z odcinków podcastu „Piąte nie zabijaj”.
Według niej przełom może nastąpić dopiero wtedy, gdy ktoś z otoczenia sprawcy zdecyduje się mówić.