Mieszko R. nie stanie przed sądem. Jest decyzja ws. m***ercy z UW
Mieszko R. który w ubiegłym roku dopuścił się wstrząsającej zbrodni na Uniwersytecie Warszawskim, nie stanie przed sądem. Biegli stwierdzili, że wymaga pilnego leczenia psychiatrycznego w zamkniętym zakładzie.
Mieszko R. nie trafi do więzienia
Pozostawanie podejrzanego na wolności z dużym prawdopodobieństwem grozi ponownym popełnieniem przez niego czynu zabronionego o znacznej społecznej szkodliwości, związanego z jego chorobą psychiczną. Aby temu zapobiec wymaga on bezwzględnego pobytu i leczenia w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym – przekazała Prokuratura Okręgowa w Warszawie.
Po opuszczeniu zakładu psychiatrycznego Mieszko R. nie wyjdzie na wolność. Zostanie umieszczony w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie. Prokuratura nie zamierza kwestionować opinii biegłych.
Obecnie w sprawie trwa oczekiwanie na ewentualne wnioski stron postępowania, które po zapoznaniu się z opinią będą mogły złożyć o jej uzupełnienie lub zasięgnięcie innej opinii – czytamy.
Zbrodnia na UW
W maju ubiegłego roku na terenie Uniwersytetu Warszawskiego doszło do tragedii. 22-letni wówczas student Wydziału Prawa Mieszko R. zaatakował siekierą 53-letnią portierkę, która zamykała drzwi do Audytorium Maximum i ranił pracownika ochrony, który ruszył jej na pomoc. Kobieta zmarła na miejscu, a mężczyzna trafił do szpitala w ciężkim stanie. Mieszko R. spędził ostatnie miesiące pod obserwacją psychiatryczną.