Wstrząsające zapowiedzi Iranu po atakach USA. Amerykanie mają powody do strachu
Masud Pezeszkian skomentował śmierć Alego Chamenei. Prezydent Iranu zapewnił, że jego kraj ma obowiązek zemsty na Izraelu oraz USA, a także dodał: „To deklaracja wojny”.
Irański prezydent skomentował śmierć Alego Chamenei
Prezydent Iranu przerwał milczenie w sprawie morderstwa irańskiego przywódcy. Ali Chamenei zmarł z powodu skoordynowanego ataku izraelsko-amerykański na Iran. Masud Pezeszkian nazwał to zdarzenie “historyczną zbrodnią”. Zapewnił także, że wymierzenie zemsty na Izraleu oraz USA jest “obowiązkiem i prawem” Iranu:
Islamska Republika Iranu uważa dochodzenie sprawiedliwości i wymierzenie zemsty sprawcom oraz tym, którzy nakazali popełnienie tej historycznej zbrodni, za swój obowiązek i prawowite prawo.
Polityk dodał, że Iran dołoży do tego “wszelkich starań”:
Islamska Republika Iranu dołoży wszelkich starań, aby wypełnić tę wielką odpowiedzialność i zobowiązanie.
Iran: To deklaracja wojny
Jak przekazała arabska stacja Al-Dżazira w swoim przemówieniu Masud Pezeszkian dodał, że zamordowanie Alego Chameneiego jest deklaracją wojny nie tylko wobec Iranu, ale także wszystkich krajów muzułmańskich.
To deklaracja wojny przeciwko muzułmanom.
– powiedział prezydent, komentując śmierć irańskiego przywódcy.
40 dni żałoby
W obliczu tego tragicznego zdarzenia irański rząd zdecydował o wprowadzeniu żałoby narodowej po przywódcy, który był najważniejszą osobą w państwie przez ponad 35 lat. Dodatkowo prezydent Iranu ogłosił siedem dni świąt państwowych.
Podczas ataku izraelsko-amerykańskiego na Teheran zginął nie tylko Ali Chamenei, ale także jego córka, zięć i wnuk. Życie straciło także kilku wysoko postawionych urzędników służb bezpieczeństwa.
Radość na ulicach
W przeciwieństwie do rządu, w obliczu śmierci irańskiego przywódcy, wielu obywateli… nie posiadało się z radości. Ali Chamenei władał bowiem państwem nieprzerwanie od 1989 roku, a jego rządy były autorytarne. Wraz ze zwolennikami rewolucji islamskiej doprowadził on do odsunięcia od władzy szacha Mohammada Reza Pahlawiego.
Po śmierci polityka mieszkańcy Iranu rozpoczęli demonstracje na ulicach, aby okazać swoją radość. W sieci niesamowicie szybko rozprzestrzeniły się nagrania z różnych miast, ukazujące rozemocjonowane tłumy ludzi. Takie manifestacje odbyły się także w innych krajach, m.in. w Londynie (Anglia) i Los Angeles (USA).