Rodzina Łukasza Litewki wydała pilne oświadczenie. Tego nikt się nie spodziewał
Minął już miesiąc od wypadku, w którym zginął Łukasz Litewka, a sprawa jego śmierci nadal wywołuje ogromne poruszenie. Bliscy tragicznie zmarłego posła zabrali głos ws. organizacji charytatywnej, którą założył. W oświadczeniu wyjaśniono, że część członków Rady chce wprowadzać w życie swoje pomysły, sprzeczne z wolą bliskich polityka. Co dalej z Team Litewka?
Pomimo śmierci Łukasza Litewki fundacja cały czas działała
Łukasz Litewka zginął w tragicznym wypadku samochodowym, do którego doszło 23 kwietnia, krótko przez jego 37. urodzinami. Wówczas samochód osobowy marki Mitsubishi uderzył w prawidłowo jadącego na rowerze polityka, który w wyniku doznanych obrażeń zmarł.
Jego śmierć poruszyła wiele osób, w tym tych, którzy z zaangażowaniem śledzili działalność charytatywną, prowadzoną przez posła. Inicjatywa, jaką jest fundacja Team Litewka, wspiera tych, którzy potrzebują pomocy, a przyjaciele oraz współpracownicy zapewnili, że fundacja nadal będzie istniała. Wyjaśniono również, że w tej sprawie kontaktowali się z rodziną polityka.
Określenie dalszych losów Fundacji nie byłoby możliwe, bez rozmowy z najbliższymi Łukasza – Rodzicami oraz Bratem. Dziś mieliśmy okazję porozmawiać i jesteśmy zgodni, że najlepszą możliwą formą uczczenia Jego pamięci, jest dalsze, wspólne realizowanie tego, co sobie wymarzył – czytamy w oświadczeniu.
Bliscy Łukasza Litewki mówią o wewnętrznym sporze w organizacji charytatywnej, której inicjatorem był polityk
Zaledwie kilka tygodni później rodzina Łukasza Litewki opublikowała post, w którym wyjaśniła, że czują się w obowiązku, aby poinformować o tym, co dzieje się w organizacji. List otwarty pojawił się na profilu tragicznie zmarłego 37-latka.
Team Litewka to społeczność, która zgromadziła sie wokół Łukasza, ponieważ podzielała wartości i zasady, jakimi kierował sie w życiu. Team Litewka to społeczność, która wzrastała z każdym kolejnym gestem dobra, stając się fenomenem społecznym, kojarzonym z niezwykłą mocą i za to jesteśmy Wa ogromnie dumni, ale też właśnie dlatego czujemy, że jesteśmy Wam winni informację o obecnej sytuacji – czytamy.
W dalszej części otwartego listu bliscy tragicznie zmarłego polityka podkreślili, że zależało im, aby fundacja cały czas działała w takiej samej formie. Jednocześnie, jak podkreślili, chcieli wejść do Rady organizacji, aby mieć wpływ na kierunek jej działań.
Zależało nam, aby dzieło naszego syna, brata, partnera, przyjaciela – Fundacja Team Litewka – było kontynuowane w niezmienionej formie, z jasno określonymi celami oraz z ludźmi, z którymi na co dzień ją tworzył, ufał i którym my również ufamy. Naszą wolą było dołączenie do Rady Fundacji w taki sposób, by móc mieć realny wpływ na kierunek jej działań i tym samym ochronę dziedzictwa Łukasza – przekazano.
Następnie bliscy Łukasza Litewki wyjaśnili, że „niestety, nie wszyscy podzielili to zdanie”. W ich ocenie niektórzy należący do Rady Fundacji mieli „forsować własne pomysły”, które z kolei są sprzeczne z wolą rodziny posła. Dlatego też, jak podkreślili, „do czasu wyjaśnienia wszelkich wątpliwości, podjęliśmy decyzję o wstrzymaniu komunikacji związanej z działaniami Fundacji na tym profilu”.
Apel bliskich Łukasza Litewki
Na sam koniec oświadczenia, które pojawiło się w mediach społecznościowych, bliscy Łukasza Litewki zaapelowali do internautów. Poprosili ich o to, aby wykazali się cierpliwością i pozostali z nimi, choć na pewien czas na profilu posła może panować cisza.
Dajcie nam, proszę, czas, wykażcie się cierpliwością i mimo tej niezręcznej ciszy, która nie była intencjonalna, zostańcie tutaj z nami – czytamy.