Monika Olejnik porównała Andrzeja Dudę i Lecha Kaczyńskiego. Takich słów nikt się nie spodziewał
Monika Olejnik stwierdziła, że Andrzej Duda nigdy nie przyjął jej zaproszenia do programu „Kropka nad i”. Z kolei Lech Kaczyński zawsze pojawiał się w TVN 24. Stwierdziła, że dziennikarze nie są od tego, by „spełniać życzenia” polityków.
Kto nie pojawił się w „Kropce nad i”?
W rozmowie z magazynem Viva dziennikarka TVN Monika Olejnik powiedziała, kto nie przyjął zaproszenia do jej programu „Kropka nad i”. Publicystka wspomniała o Andrzeju Dudzie, wieloletnim liderze Prawa i Sprawiedliwości (PiS):
Prezydent Andrzej Duda nigdy mi nie udzielił wywiadu, podobno się mnie bał.
Olejnik dodała:
Powinien żałować.
Lech Kaczyński w „Kropce nad i”
Dziennikarka skontrastowała zachowanie Andrzeja Dudy z innym politykiem prawicowego ugrupowania – Lechem Kaczyńskim. Zauważyła, że ten zawsze przyjmował jej zaproszenia:
Prezydent Lech Kaczyński nigdy mi nie odmawiał, a nawet miał odwagę mnie przeprosić. Potrafił wstać o świcie, żeby przyjść do mojego programu.
Monika Olejnik odniosła się do incydentu z 2008 roku, kiedy polityk PiS zdenerwował się na nią twierdząc, że jej pytania są stronnicze. Później Lech Kaczyński zadzwonił do dziennikarki z przeprosinami, a dodatkowo przesłał jej bukiet 11 czerwonych róż.
Czy dziennikarstwo jest proste?
W swojej wypowiedzi dziennikarka TVN zauważyła, że często spotykała się z emocjonalnymi reakcjami swoich rozmówców:
Wielu polityków wychodziło po programie wściekłych.
Monika Olejnik zauważyła jednak, że praca dziennikarki jest trudna i bardzo często słyszy zarzuty bycia stronniczą:
Od lat doświadczam tego, że lewica ma do mnie pretensje, że jestem za bardzo prawicowa, a prawica, że zbyt lewicowa. Politycy muszą zrozumieć, że dziennikarze nie są od tego, żeby spełniać ich życzenia!
Czy Olejnik lubi politykę?
W rozmowie z portalem Viva Monika Olejnik usłyszała również pytanie o to, czy polityka jej nie znużyła lub rozczarowała. Dziennikarka odpowiedziała:
Nigdy, ale coraz częściej rozczarowują mnie politycy! Szczególnie ci, którzy doprowadzają do bezsensownej agresji między ludźmi. A sama polityka jest fascynująca. Nie mogę bez niej żyć.
Reporterka TVN stwierdziła jednak, że niepokoją ją ostatnie wydarzenia na arenie międzynarodowej:
Obserwuję z niepokojem, jak historia zatoczyła koło. (…) Donald Trump marzy o przejęciu Grenlandii i mówi: „Grenlandia musi być nasza. Po dobroci albo inaczej”. Gdybyś zobaczyła taką scenę w filmie, pomyślałabyś, że scenarzystę poniosła wyobraźnia. A to nasza nowa rzeczywistość!
Jak zauważyła, w Polsce sytuacja polityczna też jest napięta:
W Polsce sytuacja polityczna też jest niezwykle trudna. Mamy prezydenta, który najchętniej obaliłby rząd premiera Donalda Tuska. (…) Kiedyś mieliśmy prawdziwych mężów stanu: profesora Bronisława Geremka, Tadeusza Mazowieckiego, arcybiskupa Życińskiego, Lecha Wałęsę i prof. Jerzego Buzka. Piękne postaci. Dziś już takich autorytetów nie ma. Świat zubożał, ale nie możemy się poddawać. „Ludzi dobrej woli jest więcej”. Bez edukacji nie ma i nie będzie demokracji. A sama demokracja nie spadła z nieba, musimy się o nią troszczyć, walczyć. Nie można być obojętnym.