Zostały godziny do wielkiego finału, a tu takie wieści o zdrowiu Chwalińskiej. Pilny komunikat sztabu
Awans Mai Chwalińskiej do finału Roland Garros to ogromna sensacja, jednak przed decydującym meczem z Mirrą Andriejewą kibiców niepokoi stan zdrowia Polki. Tenisistka od początku zmaga się z urazem i przeziębieniem.
Ukrywana kontuzja Mai Chwalińskiej
Polka od pierwszych rund gra z widocznym opatrunkiem na nodze. W rozmowie z „Faktem” zawodniczka otwarcie przyznała, że uraz mięśniowy dokucza jej od dłuższego czasu:
Od początku tego turnieju, a nawet jeszcze przed nim, mam problemy z przywodzicielami, więc to nie jest żadna tajemnica.
Mimo bólu 24-latka konsekwentnie wygrywała kolejne pojedynki w Paryżu.
Zobacz więcej: Pierwszy rok Marty Nawrockiej w roli pierwszej damy. Tak Polacy ocenili żonę prezydenta
Przeziębienie przed finałem Roland Garros
Oprócz urazu nogi, sztab szkoleniowy musiał w ostatnich godzinach walczyć z przeziębieniem tenisistki. Aleksandra Musiał ze sztabu szkoleniowego wyjaśniła w TVN24, że kluczowa po wyczerpującym półfinale była regeneracja:
Jest troszkę przeziębiona, ale to jest pod kontrolą. Pogoda w Paryżu jest zmienna. Było zimno, potem upalnie i teraz znów jest 'zima’. Robimy wszystko, by postawić ją na nogi.
Wielki finał rozpocznie się w sobotę o godzinie 15:00.
Zobacz więcej: Maja Chwalińska w finale Roland Garros. Tusk zabrał głos, wpis premiera niesie się po Polsce