Koszmar w sobotni poranek. Nie żyje jedna osoba, dwie zostały ranne
W sobotę rano na drodze krajowej nr 27 doszło do tragicznego wypadku drogowego, w którym zginęła jedna osoba, a dwie odniosły obrażenia. Powodem zdarzenia było nagłe pojawienie się dzikiego zwierzęcia na jezdni.
Zderzenie z dzikiem na DK27
Do wypadku doszło wcześnie rano na 57. kilometrze trasy DK27, na odcinku łączącym Nowogród Bobrzański z Zieloną Górą, w obrębie wsi Świdnica.
Jak poinformowała podinsp. Małgorzata Stanisławska z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze, 21-letni kierowca samochodu osobowego marki Fiat Punto zderzył się z dzikiem, który niespodziewanie wybiegł na drogę. W wyniku uderzenia w zwierzę, prowadzony przez młodego mężczyznę pojazd dachował.
Zobacz więcej: Kłęby dymu widoczne z wielu kilometrów. Potężny pożar hali, w akcji ponad 100 strażaków
Jedna ofiara śmiertelna i dwie osoby w szpitalu
Samochodem podróżowała trzyosobowa rodzina. Mimo podjętej na miejscu akcji reanimacyjnej, życia 54-letniego ojca kierowcy nie udało się uratować. W wyniku zdarzenia ucierpiał sam 21-letni kierujący oraz jego 48-letnia matka. Oboje z obrażeniami ciała zostali przetransportowani przez zespoły ratownictwa medycznego do szpitala.
Zobacz więcej: Pierwszy rok Marty Nawrockiej w roli pierwszej damy. Tak Polacy ocenili żonę prezydenta
Blokada drogi i utrudnienia w ruchu
Z powodu wypadku droga krajowa nr 27 w miejscu zdarzenia została całkowicie zablokowana. Pracujący na miejscu policjanci wyznaczyli trasę alternatywną i kierują pojazdy na objazd zorganizowany drogą wojewódzką nr 279 przez miejscowość Świdnica.
Według szacunków służb mundurowych, utrudnienia w ruchu drogowym i związane z nimi objazdy mogą potrwać jeszcze około trzech godzin.