Śmigłowiec nagle zniknął z radarów. Tragiczny finał poszukiwań, znaleziono wrak

wrak śmigłowca fot. Hubert Ciepły (PSP) wrak śmigłowca fot. Hubert Ciepły (PSP)

W górach odnaleziono wrak śmigłowca, z którym w nocy utracono kontakt. Okazało się, że maszyna roztrzaskała się o skały w zalesionym, górzystym i trudno dostępnym miejscu. W środku znajdowały się zwłoki pilota.

Odnaleziono wrak śmigłowca. W środku znajdowało się ciało

W czwartek 4 maja strażacy odnaleźli wrak śmigłowca w rejonie Beskidu Wyspowego. Robinson R44 Raven II znajdował się w pobliżu szczytu Lubogoszcz, na zboczu góry. Maszyna leciała z Bodrogkisfalud na Wegrzech do Zatorza, jednak nigdy nie dotarła do Małopolski. Według doniesień miał to być lot komercyjny. Wewnątrz rozbitego śmigłowca odnaleziono ciało pilota.

Brak kontaktu przez ponad 6 godzin

Według danych Flightradar24 ostatni sygnał śmigłowca zarejestrowano około godziny 1:00 w nocy. Pół godziny później służby otrzymały zgłoszenie o możliwym wypadku lotniczym. Według ostatnich zarejestrowanych informacji maszyna poruszała się z prędkością bliską 220 km/h i znajdowała się na wysokości około 880 m n.p.m. O godzinie 7:40 nad ranem ratownicy zlokalizowali wrak.

Zobacz więcej: Pojawią się superkomórki z wichurami i ulewami. IMGW ostrzega, tu będzie najbardziej niebezpiecznie

Ponad 100 funkcjonariuszy poszukiwało śmigłowca

W akcji poszukiwawczej brali udział funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej, Ochotniczej Straży Pożarnej oraz Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Było to ponad 100 pracowników, jak przekazała asp. Anna Zbroja-Zagórska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie na łamach Faktu. Wszyscy ze zdeterminowaniem poszukiwali śmigłowca, aby udzielić pomocy podróżującemu nim pilotowi. Niestety jego życia nie udało się ocalić, a w momencie odnalezienia już nie żył.

Zobacz więcej: Zalane ulice i lokalne podtopienia. Wydano pilne alerty IMGW i RCB, służby biją na alarm

Trudne warunki pogodowe

W poszukiwaniach wykorzystywano specjalistyczny sprzęt. Były to m.in. quady, pojazdy terenowe UTV i drony. Policjantka podkreśliła jednak, że nie można było w pełni korzystać z dronu z powodu gęstej mgły. Poszukiwania utrudniały warunki pogodowe, co sprawiło, że trzeba było polegać przede wszystkim na pieszym przeczesywaniu terenu. Wrak znajdował się w trudno dostępnym miejscu, mocno zalesionym i górzystym.

 
Nadia Reguła

Nadia Reguła - Redaktor

Dziennikarka specjalizująca się w tematyce biznesowej, społecznej oraz kulturalnej. Przygotowywała artykuły i materiały audiowizualne dla mediów takich jak: Goniec.pl, Kraków i Świat, Studenckie Radio Żak Politechniki Łódzkiej.

Jest absolwentką Programu Matury Międzynarodowej IBDP oraz publikuje swoją twórczość muzyczną pod pseudonimem NadiaRe.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze