Polska poderwała myśliwce. Pilny komunikat wojska o świcie
DORSZ poinformował, że wczesnym rankiem polskie myśliwce wzbiły się w powietrze. Miało to związek z kolejnym atakiem Rosji na Ukrainę. Jak zapewnia organizacja, nie zaobserwowano naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej, a działania miały charakter prewencyjny.
Wojsko poderwało myśliwce
W czwartek 26 lutego Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) poinformowało, że polskie myśliwce poszybowały w górę. Około godziny 5:00 rano w mediach społecznościowych organizacji pojawił się komunikat prasowy:
Rozpoczęło się operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej. Zgodnie z obowiązującymi procedurami DORSZ uruchomił niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji.
Jak poinformowała instytucja do operacji zaangażowano:
- myśliwce dyżurne,
- samolot wczesnego ostrzegania oraz
- naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego – osiągnęły one bowiem stan najwyższej gotowości.
❗️ Uwaga. W związku z kolejnym w ostatnim czasie zmasowanym atakiem Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy, prowadzonym z użyciem środków napadu powietrznego, rozpoczęło się operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej.
— Dowództwo Operacyjne RSZ (@DowOperSZ) February 26, 2026
Zgodnie z… pic.twitter.com/JnZzNfvssq
Dlaczego DORSZ poderwał myśliwce?
Jak przekazała organizacja polskie siły zbrojne zostały aktywowane z powodu kolejnego zmasowanego ataku Federacji Rosyjskiej na Ukrainę. W ostatnim czasie ich częstotliwość zwiększyła się, a do napadów agresor wykorzystywał siły powietrzne.
Do ostatniego takiego ataku doszło dziś (26 lutego) o świcie. W miejscowościach, takich jak: Kijów, Charków, Zaporoże i Krzywy Róg, pojawiły się wrogie rakiety i drony. Około godziny 4:00 doszło do eksplozji, kiedy ukraińskie systemy obrony powietrznej próbowały przechwycić nadlatujące obiekty.
Operacja „Wschodnia Zorza”
Około 7:30 DORSZ przekazał, że po prawie 3 godzinach polskie wojsko zakończyło operacje. Jak zaznaczyła organizacja:
Informujemy, że nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP.
Instytucja podkreśla, że siły zbrojne na bieżąco monitorują sytuację na terytorium Ukrainy. Pozostają także w stałej gotowości do zapewnienia bezpieczeństwa krajowej przestrzeni powietrznej. Wszystkie działania są zgodne z założeniami operacji „Wschodnia Zorza”.
Największy bank apeluje o wypłacanie gotówki z kont. „Zachowaj spokój”
Co to "Wschodnia Zorza"? To kryptonim akcji specjalnej wojska polskiego, której głównym celem jest ścisła ochrona i wzmocnienie obrony polskiej przestrzeni powietrznej. W szczególności dotyczy to wschodniej i północno-wschodniej granicy państwa oraz konfliktu rosyjsko-ukraińskiego.
Operowanie wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej, związane z uderzeniami Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, zostało zakończone. Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej.… pic.twitter.com/6ai4O1VMm5
— Dowództwo Operacyjne RSZ (@DowOperSZ) February 26, 2026
Działania prewencyjne
W swoich komunikatach DORSZ podkreślał również, że dzisiejsze działania miały charakter czysto zapobiegawczy:
Działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, w szczególności w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów.
Oznacza to więc, że poranny atak na ukraińskie miejscowości nie stworzył realnego zagrożenia dla Polski.