Policjanci ścigali motocyklistę. Kiedy zobaczyli, kim jest, zamarli
Policyjny pościg w Szczytnie zakończył się zaskakującym finałem. Motocyklista, który nie zatrzymał się do kontroli i próbował uciekać przed radiowozem, okazał się funkcjonariuszem policji.
Ucieczka przed kontrolą drogową
Do zdarzenia doszło w piątkowy wieczór, 6 marca, w Szczytnie (woj. warmińsko-mazurskie). Policjanci wytypowali motocyklistę do rutynowej kontroli drogowej. Kierujący jednak zignorował sygnały do zatrzymania i rozpoczął ucieczkę ulicami miasta.
Po krótkim pościgu doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia. Motocyklista najpierw zderzył się z samochodem osobowym, a następnie uderzył w wiatę przystankową.
Motocyklistą okazał się policjant
Jak ustalono po zdarzeniu, kierującym był 24-letni funkcjonariusz policji z około pięcioletnim stażem służby. Mężczyzna posiadał uprawnienia do prowadzenia motocykla, a badanie wykazało, że był trzeźwy.
Motocyklista odniósł jedynie lekkie obrażenia i został przewieziony do szpitala. Okoliczności jego zachowania nie są na razie znane. Policja prowadzi czynności wyjaśniające, które mają ustalić, dlaczego funkcjonariusz zdecydował się uciekać przed patrolami.
Poważne konsekwencje dla policjanta
Po ujawnieniu tożsamości kierowcy policja podjęła natychmiastowe działania. Funkcjonariusz został zawieszony w obowiązkach służbowych. Rozpoczęto też procedurę dyscyplinarną, która może zakończyć się wydaleniem ze służby.