Dramat w polskim mieście, szkoła w ogniu. Wewnątrz było 120 osób
Ze szkoły w Mikołajkach Pomorskich ewakuowano 120 osób. W placówce wybuchł pożar, jednak nikt nie odniósł obrażeń. Dzieci od jutra będą kontynuowały tam naukę.
Pożar w Mikołajkach
W czwartek 5 lutego doszło do pożaru w Mikołajkach Pomorskich (woj. pomorskie). Do zdarzenia doszło w Szkole Podstawowej im. Rodziny Szreiber, która mieści się przy ul. Schreibera 10-12. Jak przekazała Gmina Mikołajki Pomorskie w serwisie Facebook:
W dniu dzisiejszym w budynku Szkoły Podstawowej im.Rodziny Szreiber w Mikołajkach Pomorskich doszło do pożaru przewodu kominowego.
Ogień został wzniecony prawdopodobnie z powodu znajdującej się w kominie sadzy.
Akcja ewakuacyjna
Z obiektu zostali ewakuowani wszyscy uczniowie oraz personel szkoły, czyli około 120 osób. Jak zapewnia placówka, sytuacja została opanowana „natychmiast”:
Zgodnie z procedurami przeprowadzono pełną ewakuację wszystkich osób przebywających w obiekcie. Wszystkie dzieci są bezpieczne i znajdują się pod troskliwą opieką nauczycieli oraz pedagogów.
Co istotne, władze zapewniają, że nikt nie doznał obrażeń. Na miejscu szybko pojawiły się również służby, w tym oddziały:
- Ochotniczej Straży Pożarnej w Mikołajkach Pomorskich,
- Państwowej Straży Pożarnej w Sztumie oraz
- Komendy Powiatowej Policji w Sztumie.
Co z zajęciami w szkole im. Shreibera?
Szkoła Podstawowa im. Rodziny Schreiber w Mikołajkach Pomorskich poinformowała, że w związku z dzisiejszym pożarem przez najbliższe dni lekcje będą miały miejsce wyłącznie w nowszej części budynku szkoły. Swoje przestrzenie udostępniło również placówce Gminne Centrum Kulturalno-Biblioteczne.
Władze szkoły apelują do rodziców o regularne sprawdzanie publikowanych aktualizacji:
Prosimy o śledzenie dalszych komunikatów, które będą przesyłane za pośrednictwem dziennika elektronicznego oraz publikowane na stronie szkoły.
Podziękowania dla służb
W oficjalnym komunikacie władze szkoły podstawowej podziękowały policji, straży pożarnej oraz pogotowiu ratowniczemu za „błyskawiczną reakcję”. Padły również wyrazy wdzięczności za wyrozumiałość skierowane do rodziców.
Jedna z internautek podsumowała więc zdarzenie zaznaczając, że przede wszystkim nikt nie został poszkodowany:
Najważniejsze że nikomu się nic nie stało.