Ogrzewa dom pompą ciepła. Gdy dostała rachunek po mrozach, zaniemówiła

Pompa ciepła, fot. alpha innotec z pexels Pompa ciepła, fot. alpha innotec z pexels

Część osób mieszkających w domach jednorodzinnych jako źródło ogrzewania, postawiło na pompę ciepła. Sprzęt ten jest nie tylko ekologiczny, ale także wygodny w obsłudze. Niestety część jego użytkowników skarży się, że w momencie, gdy nadeszły mrozy, z automatu wzrosły ich rachunki za prąd. O jakich kwotach mowa?

Użytkownicy pomp ciepła skarżą się na wysokie rachunki za prąd

Koniec grudnia, a także styczeń, przyniosły Polsce niskie temperatury, które trwają już bardzo długo. Stan ten jest dość zaskakujący dla mieszkańców kraju, którzy dotychczas byli przyzwyczajeni do cieplejszych zim. Na zaistniałą sytuację z niepokojem spoglądają również użytkownicy pomp ciepła. Dlaczego?

Jak wynika z informacji podawanych przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne, 9 stycznia miało miejsce historycznie wysokie zużycie energii. Wówczas zapotrzebowanie krajowego systemu elektroenergetycznego wynosiło aż 29,2 GW.

Oddziałuje to następnie na rachunki, które otrzymali niektórzy użytkownicy pomp ciepła. O swojej sytuacji w rozmowie z „Faktem” opowiedziała pani Irena.

Zobacz więcej: Nowy obowiązek dla właścicieli nieruchomości ws. wywozu śmieci. Czas tylko do 10 lutego

Gigantyczny rachunek za prąd

Rozmówczyni dziennika mieszka w szeregówce pod Białymstokiem, który ogrzewa za sprawą pompy ciepła. W budynku mającym 118 metrów kwadratowych królują sprzęty elektryczne, tj. duży telewizor, pralka, suszarka czy płyta indukcyjna. Te, jak zaznaczyła kobieta, „chodzą bez przerwy”.

Pani Irena na początku stycznia gościła rodzinę, co mogło wygenerować dodatkowy koszt. Jednocześnie posiadana pompa ciepła pracowała intensywnie, by ogrzać pomieszczenia. Zanim jednak nastał nowy rok, czytelniczka „Faktu” musiała stawić czoła zalaniu łazienki. Do zdarzenia doszło w Sylwestra i konieczne było użycie osuszaczy powietrza. To sprawiło, że obawiała się rachunku za prąd. Aż ten w końcu przyszedł.

58-latka otrzymała fakturę z PGE, a płatności przy taryfie G11 uiszcza systematycznie co miesiąc, rozliczając się za zużycie energii. Gdy otworzyła dokument, dowiedziała się, że za styczeń musi zapłacić 1262,60 zł.

Zobacz więcej: Ceny ostro w górę, a towaru brakuje. Polacy załamani, nie mają czym ogrzewać

Pompa ciepła cały styczeń intensywnie pracowała. Rachunek zaskoczył

Co ciekawe, pani Irena nie była przerażona kwotą, jaką musi zapłacić. Jak wyjaśniła, spodziewała się, że rachunek będzie wysoki i była przygotowana, że przyjdzie jej zapłacić znacznie więcej.

Myślałam, że to będzie minimum 2,5 tysiąca. Byłam przygotowana na najgorsze, a tu takie pozytywne zaskoczenie. Pamiętam rachunki z wcześniejszego domu — były znacznie wyższe. Wtedy ogrzewaliśmy się centralnym – wyjaśniła.

 
Elżbieta Włodarska

Elżbieta Włodarska - Redaktor

Dziennikarka portalu New Media 24. Od początku ścieżki zawodowej związana z mediami - pracowała m.in. w portalu Goniec.pl. Z zaangażowaniem śledzi, co dzieje się w kraju i na świecie. Ma na swoim koncie wiele wywiadów. Szczególnie bliska jest jej tematyka społeczna. Prywatnie mama dwóch nastoletnich chłopców.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze