Ceny ostro w górę, a towaru brakuje. Polacy załamani, nie mają czym ogrzewać

Pellet fot. pvproductions z freepik Pellet fot. pvproductions z freepik

Mróz nie odpuszcza, a na składach brakuje pelletu. Jego użytkownicy skarżą się również na detaliczną sprzedaż „na zapisy” oraz wyższe niż dotychczas ceny. Ludzie są wyraźnie zaniepokojeni.

Pellet stał się towarem pożądanym

Część mieszkańców Polski swoje domy ogrzewa pelletem, uważając ten sposób nie tylko za ekologiczny, ale również wygodny. Niestety w ostatnim czasie użytkownicy kotłów na taki rodzaj opału skarżą się na poważne braki towaru. Jest to dla nich szczególnie trudne, ponieważ zima nie opuszcza, a mrozy nadal są obecne.

Do redakcji WP Finanse odezwała się mieszkanka Pomorza, informując, że ma problem z zakupem pelletu. Jak twierdziła, dostawa produktu będzie dopiero za kilka dni, lecz mimo to klienci nie otrzymają tylu worków, ile potrzebują. Z powodu dużego zainteresowania klienci mogą zakupić zaledwie kilka sztuk. Wspomniała, że towaru nie ma również w marketach.

Dzwoniliśmy tam, gdzie zawsze, ale pan powiedział, że dopiero za kilka dni będzie miał dostawę. Nie sprzeda jednak całej palety, a jedynie kilka worków, ponieważ jest dużo chętnych – napisała.

Serwis skontaktował się z jednym ze składów pelletu, znajdującym się w województwie łódzkim. Podczas rozmowy przekazano, że czas oczekiwania wynosi około trzech tygodni, a dodatkowo maksymalna sprzedaż wynosi 15 worków.

Temat braku pelletu przewija się również w mediach społecznościowych. W sieci pojawiło się wiele komentarzy oraz wpisów dotyczących tej sytuacji. Internauci nie tylko narzekają na problemy z dostawą, ale przy okazji dzielą się informacjami, gdzie udało im się zdobyć opał, określając to mianem „cudu”. Jeszcze inni szukają pomocy u pozostałych osób, licząc, że ktoś ma na zbyciu trochę towaru.

Zobacz więcej: Zaczęło się dziś. Totalny hit w McDonald’s, Polacy szturmują restauracje

Cena pelletu poszła w górę

Czytelniczka „Faktu”skarży się nie tylko na niedostępność pelletu, ale również na jego cenę. Jak wyjaśniła, posiada nieocieplony dom, a co za tym idzie, dziennie spala trzy worki. To wywołało u niej obawę, że zabraknie jej opału przed końcem zimy.

Zostało mi tylko 30 sztuk worków po 15 kg. Dziennie piec pożera trzy […] W obecnej cenie 31 zł za worek wychodzi mi, że ogrzanie mojego domku kosztuje 93 z dziennie. Koszty to jedno, ale pelletu nigdzie w okolicy nie można kupić. Nie wiem, co będzie, jak mrozy się nie skończą a peletu mi nie je starczy do końca zimy. Nie wiem, czym napalę w piecu – tłumaczyła.

Seniorka wspomniała o 31 zł za worek, lecz jak podkreśla dziennik, cena ta na obowiązywała 3 lutego. Zaledwie dzień później na tym samym składzie trzeba zapłacić już 33 zł.

Latem pellet był znacznie tańszy i kosztował w granicach 1 2000 – 1 800 zł. W sezonie kwota ta wzrosła do około 2 500 zł, a z dowozem czasem trzeba zapłacić więcej, nawet do 3 000 zł.

Zobacz więcej: Od 17 lutego nowe zasady w sklepach. Wejdziesz i się zdziwisz

Skąd takie zmiany w cenach i dostępności pelletu?

A dlaczego pellet obecnie jest tak trudno dostępny? Jak wyjaśniał na antenie RMF FM Filip Suski z myślenickiego punktu sprzedaży supergroszek.pl, kluczową kwestię w tej sprawie odgrywa brak trociny.

Problem tkwi w trocinie, której notorycznie nie ma. Nie ma produkcji na stolarniach, tego surowca jest mniej i w związku z tym dostępność pelletu stała się bardzo niska – powiedział.

Ponadto do braku pelletu przyczynia się duże zapotrzebowanie na ten surowiec. W Polsce wiele domów ogrzewa się właśnie w taki sposób, co następnie rzutuje na zainteresowanie.

Pellet aktualnie jest drogi, a kwota, którą trzeba za niego zapłacić, wyraźnie poszybowała w górę. Dlaczego? Jak wyjaśnił Filip Suski, cena tego towaru jest zależna od ceny trociny. Ta w ubiegłym roku kosztowała 30 zł za metr, a ocenie trzeba zapłacić za nią nawet do 110 zł za metr.

 
Elżbieta Włodarska

Elżbieta Włodarska - Redaktor

Dziennikarka portalu New Media 24. Od początku ścieżki zawodowej związana z mediami - pracowała m.in. w portalu Goniec.pl. Z zaangażowaniem śledzi, co dzieje się w kraju i na świecie. Ma na swoim koncie wiele wywiadów. Szczególnie bliska jest jej tematyka społeczna. Prywatnie mama dwóch nastoletnich chłopców.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze