LOT kupi zupełnie nowy typ samolotu? Może zmusić go sytuacja w Porcie Polska
Łukasz Chaberski, prezes Polskich Portów Lotniczych, w rozmowie z portalem wnp.pl mówił o szansach, które niesie za sobą potencjalny rozwój rynku cargo. Czy PLL LOT już wkrótce będzie musiał zainwestować we frachtowce?
„Ruch w Polsce ma rosnąć szybciej niż w Niemczech czy Holandii”
Łukasz Chaberski zwrócił uwagę na fakt, że przepustowość polskich lotnisk, które przeszły modernizację przed Mistrzostwami Europy w Piłce Nożnej w 2012 roku, właśnie się wyczerpała. Sprowokowało to start programów inwestycyjnych, których wartość sięga 50 mld zł. Polaków czekają nie tylko zmiany związane z Portem Polska, ale także intensywny rozwój lotnisk w Krakowie i Katowicach.
Trzeba jednak podkreślić, że rekordowe 66 mln pasażerów odprawionych na polskich lotniskach w 2025 roku to mały procent europejskiego ruchu. My musimy ewoluować i rosnąć tak jak rosły dekady temu rozwinięte rynki lotnicze krajów Europy Zachodniej. I to jest możliwe, bo to ruch w Polsce ma rosnąć szybciej niż w Niemczech czy Holandii – ocenił ekspert.
Polskie Porty Lotnicze zakładają, że w 2035 roku polskie lotniska będą w stanie obsłużyć 100 mln pasażerów. Kluczowa będzie jednak nie tylko liczba podróżujących, ale także jakość oferowanych połączeń. Co ciekawe, Chaberski deklaruje, że „LOT nie będzie jedynym hubowym przewoźnikiem w Porcie Polska”.
Uważam, że PLL LOT jest w stanie rosnąć w najbliższych latach w ten sposób, że będzie to ich naturalnie predestynowało do objęcia mniej więcej 50 proc. slotów w Porcie Polska. Druga połowa to będzie już wysiłek innych przewoźników – mówił.
LOT musi zainwestować w nowe samoloty?
Wiele wskazuje na to, że PLL LOT w przyszłości będzie musiał kupić samolot przeznaczony do transportu ładunków. Raczkujący obecnie w Polsce rynek cargo ma duży potencjał rozwojowy. Na ten moment prym wiodą jednak Chiny.
My nie mamy już pod to przepustowości. Gdy mamy do wyboru połączenie pasażerskie czy cargo, to zawsze wybieramy pasażerskie. Nie zmienia to faktu, że nasze terminale cargo mogłyby przyjąć nawet pół miliona ton rocznie – tłumaczy prezes Polskich Portów Lotniczych w rozmowie z wnp.pl