Zginął, osłaniając Polaka własnym ciałem. Druzgocące sceny w Białym Domu

Michael Ollis. Fot. U.S. Army Michael Ollis. Fot. U.S. Army

Sierżant Michael Ollis został pośmiertnie odznaczony przez Donalda Trumpa Medalem Honoru. Podczas wojny w Afganistanie 24-latek osłonił własnym ciałem rannego Polaka, kpt. rez. Karola Cierpicę, ratując mu życie. Sam poniósł śmierć na miejscu.

Kim był sierżant Michael Ollis?

Sierżant Michael Ollis to postać, która dzięki swojemu bohaterstwu stała się symbolem braterstwa broni i najwyższego poświęcenia dla Polaków i Amerykanów. Młody mężczyzna pochodził z rodziny o wojskowych tradycjach i od dziecka marzył o wstąpieniu do wojska. W 2006 roku osiągnął swój cel i rozpoczął służbę w elitarnej 10. Dywizji Górskiej. Służył m.in. w Iraku i dwukrotnie w Afganistanie.

28 sierpnia 2013 roku przebywał w bazie operacyjnej Ghazni w Afganistanie, która została zaatakowana przez oddział talibów. Sierżant Michael Ollis zauważył, że jeden z zamachowców-samobójców zamierza zdetonować ładunki. Zamiast rzucić się do ucieczki, zasłonił własnym ciałem polskiego żołnierza kpt. rez. Karola Cierpicę, ginąc na miejscu.

Bohater został pośmiertnie uhonorowany przez polskie władze Gwiazdą Afganistanu oraz Złotym Medalem Wojska Polskiego. Armia USA przyznała mu z kolei Srebrną Gwiazdę. Syn kpt. rez. Karola Cierpicy nosi jego imię.

Zobacz więcej: Karol Nawrocki nagle zwrócił się do Amerykanów. Taki wpis dodał w środku nocy

Uratował życie Polaka. Uhonorowali go w Białym Domu

2 marca 2026 roku w Białym Domu odbyła się ceremonia pośmiertnego odznaczenia sierżanta Michaela Ollisa Medalem Honoru. Wzięli w niej udział minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz oraz żołnierz, któremu Amerykanin uratował życia.

Jego odwagę sprawdzono w sposób ostateczny. Swoim ciałem osłonił i ocalił życie polskiego żołnierza, który jest dziś z nami – wspominał Donald Trump, dodając, że Ollis ostatnimi siłami pociągnął za spust i zastrzelił napastnika.

Głos zabrał także kpt. rez. Karol Cierpica, który do dziś utrzymuje kontakt z rodzicami poległego przyjaciela i wybawiciela. We wzruszającym przemówieniu zwrócił się właśnie do nich.

 Moim największym zobowiązaniem i darem jest możliwość upamiętnienia heroicznego aktu bohaterstwa, którego byłem świadkiem i którego dokonał wasz ukochany syn, Michael. Proszę mi wybaczyć, jeśli moje słowa nie oddają w pełni tego, co dziś czuję. Czasami słowa po prostu nie wystarczają. Jestem głęboko poruszony, szczęśliwy i wdzięczny Bogu za swoją służbę, rodziców, rodzinę, za dom w Polsce. Za drugą rodzinę ze Staten Island, za drugą ojczyznę Amerykę. Niech Bóg wam wszystkim błogosławi. Michel dziękuję za służbę. Spotkajmy się w naszej niebieskiej ojczyźnie – mówił.

Biały Dom wydał oświadczenie

Po ceremonii Biały Dom wydał krótkie, poruszające oświadczenie, w którym ponownie podkreślono wagę bohaterskiego czynu sierżanta Michaela Ollisa i jego poświęcenia dla polskiego żołnierza. Napisano w nim:

Całkowicie lekceważąc własne bezpieczeństwo, stanął między bojownikiem a oficerem sił koalicyjnych, który został ranny i nie mógł chodzić. Sierżant sztabowy Ollis oddał strzał do bojownika i obezwładnił go, ale gdy się do niego zbliżył, jego kamizelka eksplodowała, raniąc go śmiertelnie.

Zobacz więcej: PiS straszy Polaków kryzysem paliwowym. Orlen wydał pilny komunikat
 
Irmina Jach

Irmina Jach - Redaktor naczelny

Redaktor naczelna New Media 24. W branży medialnej od sześciu lat. Specjalizuje się w tworzeniu i wdrażaniu strategii, które zwiększają zasięgi i zaangażowanie odbiorców. W przeszłości redaktor naczelna portalu Goniec.pl i head of News&Business w grupie mediowej Iberion. Interesuje się tematyką true crime i historią Anglii.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze