Wiadomo, z jaką chorobą walczyła Bożena Dykiel. To bardzo podstępna przypadłość
Nie żyje Bożena Dykiel – wybitna aktorka filmowa, teatralna i telewizyjna. Artystka w ostatnich latach wycofała się z życia zawodowego z powodu problemów zdrowotnych.
Problemy zdrowotne Bożeny Dykiel
Aktorka otwarcie mówiła o swoim stanie zdrowia. W rozmowie z magazynem „Twój Styl” przyznała, że przez długi czas bagatelizowała poważne objawy związane z wadą serca.
Wiedziałam, że mam wadę serca, ale dalej żyłam jak wariatka – wyznała szczerze.
Przełomowym momentem był 2017 rok, gdy zemdlała na planie serialu „Na Wspólnej”. To właśnie wtedy zrozumiała, że musi zwolnić tempo i zadbać o siebie. Ostatecznie konieczna była operacja.
Zobacz więcej: Nie żyje Bożena Dykiel. Tragiczne wieści obiegły całą Polskę
Andrzej Luter w żałobie
Informację o śmierci aktorki przekazał w mediach społecznościowych Andrzej Luter, duchowny od lat związany ze środowiskiem artystycznym. W swoim wpisie Luter podkreślił niezwykłą energię i talent aktorki, pisząc:
Bożena Dykiel nie żyje. Aktorka żywioł! Grała u Andrzeja Wajdy („Wesele”, „Ziemia obiecana”, „Człowiek z żelaza”, „Wielki Tydzień”), u Janusza Zaorskiego („Awans”). Występowała w komediach Stanisława Barei, Marka Koterskiego („Dzień świra”), Jerzego Hoffmana, Romana Załuskiego i w wielu innych filmach.
Słowa duchownego pokazują, jak wielkim szacunkiem i podziwem otaczali artystkę jej współpracownicy oraz środowisko teatralno-filmowe.
Kariera Bożeny Dykiel
Na scenie teatralnej przeszła do historii jako Goplana w „Balladynie” Juliusza Słowackiego, w reżyserii Adama Hanuszkiewicza. Spektakl wystawiany w Teatrze Narodowym stał się symbolem artystycznej rewolucji.
W teatrze przeszła do legendy rolą Goplany w „Balladynie” Słowackiego; to były czasy, kiedy Narodowym kierował Adam Hanuszkiewicz, reżyser tego ‘rewolucyjnego’ spektaklu. A Goplana wjechała na scenę na Hondzie – napisał Luter.
Bożena Dykiel pozostanie w pamięci widzów jako wybitna aktorka i niezwykła osobowość polskiej sceny artystycznej.