Porażające odkrycie w polskim mieście. Nie żyją matka, córka i kot
W sobotę, 21 marca, w jednym z bloków w Oświęcimiu doszło do przerażającego odkrycia. Służby, zaalarmowane przez zaniepokojonych sąsiadów, weszły siłowo do mieszkania, w którym odnaleziono zwłoki dwóch kobiet w znacznym stanie rozkładu.
Sąsiedzi zaalarmowali policję
Mieszkańcy bloku wezwali pomoc, gdy poczuli na klatce schodowej trudny do zniesienia zapach. Ponieważ nikt nie otwierał drzwi, funkcjonariusze musieli je wyważyć. Wewnątrz, w jednym z pomieszczeń, leżały ciała kobiet oraz ich martwy kot. Według wstępnych ustaleń zmarłe to najprawdopodobniej:
-
77-letnia matka (kobieta ciężko chora, leżąca),
-
49-letnia córka, która się nią opiekowała.
Zobacz więcej: Kto dziedziczy po osobie bezdzietnej? Przepisy dokładnie określają kolejność
Kim były zmarłe kobiety?
Sąsiedzi przyznają, że w mieszkaniu zawsze panował spokój. Nie dochodziło tam do awantur, nikt nie słyszał krzyków ani niepokojących dźwięków. Kobiety stroniły od ludzi i nie utrzymywały bliższych relacji z lokatorami, co prawdopodobnie sprawiło, że przez wiele dni nikt nie zauważył ich nieobecności. Policja potwierdziła, że wcześniej pod tym adresem nigdy nie podejmowano interwencji.
Zobacz więcej: Ile zarabia kurier w Polsce? Podano konkretne kwoty, wiele osób będzie zaskoczonych
Co było przyczyną tragedii?
Na miejscu pracowali śledczy pod nadzorem prokuratora. Asp. szt. Małgorzata Jurecka z oświęcimskiej policji poinformowała, że kluczowe odpowiedzi przyniesie dopiero sekcja zwłok.
Na tym etapie wyjaśniamy, co dokładnie się wydarzyło i co było przyczyną śmierci tych kobiet – przekaza�
77-letnia matka (kobieta ciężko chora, leżąca),
49-letnia córka, która się nią opiekowała.
Zobacz więcej: Kto dziedziczy po osobie bezdzietnej? Przepisy dokładnie określają kolejność
Kim były zmarłe kobiety?
Sąsiedzi przyznają, że w mieszkaniu zawsze panował spokój. Nie dochodziło tam do awantur, nikt nie słyszał krzyków ani niepokojących dźwięków. Kobiety stroniły od ludzi i nie utrzymywały bliższych relacji z lokatorami, co prawdopodobnie sprawiło, że przez wiele dni nikt nie zauważył ich nieobecności. Policja potwierdziła, że wcześniej pod tym adresem nigdy nie podejmowano interwencji.
Zobacz więcej: Ile zarabia kurier w Polsce? Podano konkretne kwoty, wiele osób będzie zaskoczonych
Co było przyczyną tragedii?
Na miejscu pracowali śledczy pod nadzorem prokuratora. Asp. szt. Małgorzata Jurecka z oświęcimskiej policji poinformowała, że kluczowe odpowiedzi przyniesie dopiero sekcja zwłok.
Na tym etapie wyjaśniamy, co dokładnie się wydarzyło i co było przyczyną śmierci tych kobiet – przekazała rzeczniczka.
Policja nie wyklucza obecnie żadnej hipotezy. Od nieszczęśliwego wypadku, przez śmierć z przyczyn naturalnych jednej z nich (co mogło doprowadzić do zgonu osoby wymagającej opieki), aż po udział osób trzecich.