Od ataku Iranu minęły godziny, a tu taki cios dla Europy. Porażające doniesienia
Iran zaatakował infrastrukturę gazową w Katarze. W efekcie ceny tego surowca w całej Europie wzrosły o ponad 30%. Jak zapowiadają eksperci jest to symbol „nowego etapu” wojny na Bliskim Wschodzie. Konflikt przestał bowiem tylko paraliżować dostawy – od dzisiaj wpływa także na zmniejszenie produkcji energii.
Wzrost cen gazu o ponad 30%
W wyniku ostatnich ataków Iranu na instalację gazową w Katarze ceny energii poszybowały w górę. Kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Entawex Dutch TTF) wzrosły dziś o ponad 30%. Aktualnie jego cena wynosi więcej niż 71 euro za MWh. To efekt wojny na Bliskim Wschodzie, która wybuchła 28 lutego, a od tamtego czasu podrożały także m.in. ropa i paliwo.
„Nowy etap” wojny na Bliskim Wschodzie
Gwałtowny wzrost cen gazu skomentował Dan Pickering, założyciel Pickering Energy Partners. Jak napisał w swoim wpisie na platformie X to symboliczne wejście w „nowy etap” konfliktu na Bliskim Wschodzie. W poście napisał:
Do dzisiaj był to w zasadzie problem z łańcuchem dostaw – produkcja trwała, ale surowiec pozostawał zablokowany. Wraz z uderzeniem sił sojuszniczych na pole gazowe Pars Południowy oraz irańskim atakiem na Ras Laffan, sytuacja może przejść do fazy pod hasłem: „Podaży już po prostu nie ma”.
Wpis dotyczył tego, że właśnie dzisiaj Iran zaatakował katarski terminal skroplonego gazu ziemnego (LNG) Ras Laffan. To kluczowy element światowej produkcji i wydobycia surowca.
Warto śledzić to z większą uwagą – skwitował Pickering.
New level in Iran war? Prior to today, it was essentially a supply chain problem, the production is there, but trapped. With South Pars (gas field) strike by allies and Ras Laffan strike by Iran, things now could move to "the supply ain't there anymore". Pay closer attention.
— Dan Pickering (@pickeringenergy) March 18, 2026
Donald Trump: „Wysadzimy w powietrze”
W związku z atakiem na Katar prezydent USA zapewnił, że jeżeli Iran „niemądrze” zdecyduje się zaatakować Katar amerykanie wysadzą w powietrze pole gazowe South Pars:
Nie będzie więcej ataków. Chyba że Iran niemądrze zdecyduje się zaatakować bardzo niewinny w tym przypadku Katar. Stany Zjednoczone Ameryki – z pomocą lub zgodą Izraela czy też bez niej – zmasowanym uderzeniem wysadzą w powietrze całe pole gazowe Pars Południowy z siłą i potęgą, jakich Iran nigdy wcześniej nie widział ani nie doświadczył.
Prezydent zapewnił jednak, że nie chce posuwać się do takiego poziomu przemocy i zniszczenia ze względu na długoterminowe konsekwencje. Mimo to ostrzegł, że w przypadku prowokacji „nie zawaha się tego zrobić”.
Wojna na Bliskim Wschodzie
Operacja zwana przez Donalda Trumpa „Epicką Furią” (ang. Epic Fury), czyli wojna na Bliskim Wschodzie, rozpoczęła się 28 lutego. USA oraz Izrael zaatakowały wtedy Iran, a w efekcie zamordowano irańskiego najwyższego przywódcę Alego Chamenei. W odpowiedzi Iran wystrzelił pociski w kierunku wielu krajów Zatoki Perskiej, celując przede wszystkim w znajdujące się tam amerykańskie bazy.
Prezydent Iranu stwierdził bowiem, że morderstwo jego wodza jest wypowiedzeniem wojny wobec wszystkich muzułmanów. Z kolei według Stanów Zjednoczonych przejście do militarnych działań było koniecznością, gdyż panujący w zaatakowanym przez nich państwie reżim stwarzał zagrożenie. Po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie wielu Irańczyków z radości wyszło na ulicę.