Niebywałe sceny na komendzie. Wys***eliła broń, z której wcześniej pos***elono 2-latkę

Policja postrzelona 2-latka fot. Facebook @Polska Policja Policja postrzelona 2-latka fot. Facebook @Polska Policja

Zaledwie kilka dni po tym, jak przypadkowo została postrzelona 2-latka, doszło do kolejnego niepokojącego zdarzenia. Broń znajdująca się w pomieszczeniu służbowym, którą zabezpieczono jako materiał dowodowy, wystrzeliła.

Wystrzeliła broń. Kilka dni wcześniej raniła dziewczynkę

Jak podaje RMF FM, na Komendzie Powiatowej Policji w Szczytnie (woj. warmińsko-mazurskie) doszło do zatrważającego zdarzenia. W pomieszczeniu służbowym znajdowała się broń myśliwska, która niespodziewanie wystrzeliła. Wcześniej zabezpieczono ją jako materiał dowodowy po tym, jak raniła 2-letnią dziewczynkę. Stacja informuje, że w wyniku wystrzału nikt nie został ranny, a śledztwem ws. zaistniałej sytuacji zajmie się Prokuratura Okręgowa w Olsztynie.

Zobacz więcej: Nie żyją matka i jej 4-letnia córeczka. Ze szpitala właśnie napłynęły wieści ws. drugiego dziecka

Dramat w woj. warmińsko-mazurskim. 2-latka raniona po wystrzale broni

Dramat rozegrał się w niedzielę 25 stycznia w Tylkowie pod Pasymiem (woj. warmińsko-mazurskie). To właśnie tam 2-latka została raniona w stopę po wystrzale broni należącej do dziadka. Sztucer był nabity i znajdował się w przedpokoju, oparty o ścianę. Policja podaje, że dziewczynka najprawdopodobniej przewróciła go przypadkiem, po czym nastąpił strzał.

Dziecko trafiło do szpitala dziecięcego w Olsztynie. Tam lekarze operowali 2-latkę, która przeszła rekonstrukcję uszkodzonych tkanek stopy. Możliwe, że będzie wymagała również rehabilitacji. Jednocześnie przedstawiciele placówki medycznej przekazali, że jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Zobacz więcej: Pozbawił życia 4-letnią córeczkę, żona i teściowa trafiły do szpitala. Szokujące ustalenia prokuratury

Dziecko ranione strzałem z broni. Dziadek w ogniu krytyki

Broń należy do dziadka postrzelonej 2-latki, który jest myśliwym. Jak poinformował w rozmowie z PAP zastępca Prokuratora Rejonowego w Szczytnie, Krzysztof Batycki, wszczęto postępowanie ws. nieumyślnego narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.

Po zaistniałej sytuacji Polski Związek Łowiecki wydał komunikat, w którym podkreślono, że dziadek dziewczynki jest „myśliwym z wieloletnim stażem”. Jednocześnie organizacja podkreśliła, że zamierza współpracować z organami ścigania, by tym samym pomóc wyjaśnić całą sytuację.

Bezpieczeństwo, odpowiedzialność i przestrzeganie przepisów są dla nas zasadami nadrzędnymi – podkreślono.

W rozmowie z „Super Expressem” Marcin Możdżonek, prezes Polskiego Związku Łowieckiego zaznaczył, że z całą stanowczością potępia łamanie przepisów i narażanie na niebezpieczeństwo inne osoby. Dodatkowo podkreślił, że PZŁ wszczął procedury dyscyplinarne.

Ten użytkownik rażąco złamał przepisy bezpieczeństwa i naraził własną rodzinę. To wymaga największego potępienia i oczywiście pociągnięcia do odpowiedzialności karnej. Tu działają już organy ścigania. Także jako PZŁ natychmiast wszczęliśmy procedury dyscyplinarne. Choć to nie było polowanie, a użytkowanie broni jak każde inne, to nie ma naszej zgody na łamanie prawa przez naszych członków. Ostatecznie w całej sytuacji jednak najważniejsze jest, że dziewczynce nic już nie zagraża – tłumaczył.

 
Elżbieta Włodarska

Elżbieta Włodarska - Redaktor

Dziennikarka portalu New Media 24. Od początku ścieżki zawodowej związana z mediami - pracowała m.in. w portalu Goniec.pl. Z zaangażowaniem śledzi, co dzieje się w kraju i na świecie. Ma na swoim koncie wiele wywiadów. Szczególnie bliska jest jej tematyka społeczna. Prywatnie mama dwóch nastoletnich chłopców.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze