Pozbawił życia 4-letnią córeczkę, żona i teściowa trafiły do szpitala. Szokujące ustalenia prokuratury

Policja. Fot. Pexels Policja. Fot. Pexels

Do tragicznego zdarzenia doszło w Ustce, gdzie 44-letni funkcjonariusz SOP zaatakował swoją rodzinę. W wyniku ataku zginęła jego czteroletnia córka, a kilka osób odniosło poważne obrażenia. Śledczy postawią mężczyźnie zarzuty zabójstwa i usiłowania zabójstwa, a funkcjonariusz został zawieszony w służbie.

Atak w Ustce. Nie żyje 4-letnia dziewczynka

Jak poinformował prokurator okręgowy w Słupsku, Patryk Wegner, śledczy planują postawić 44-latkowi zarzut zabójstwa córki oraz usiłowania zabójstwa kilku członków rodziny. Atak wydarzył się około godziny 21.30, a pięć osób odniosło rany, w tym sam napastnik.

Ratownicy natychmiast przewieźli poszkodowanych do szpitali w Lęborku, Sławnie i Słupsku, gdzie wciąż hospitalizowane są żona oraz teściowa mężczyzny. Prokuratura aktywnie zabezpiecza materiał dowodowy i prowadzi intensywne czynności procesowe, aby ustalić przebieg zdarzenia. Śledczy jednocześnie badają motyw działania sprawcy oraz jego stan psychiczny w chwili ataku, analizując wszystkie zebrane informacje.

Zobacz więcej: Pół miliona ludzi bez ogrzewania. Stolica na skraju katastrofy po atakach

Relacje świadków po ataku w Ustce

Z relacji przesłuchanych teściów, którzy nadal są w szoku po wydarzeniach, wynika, że nic nie zapowiadało nadchodzącej tragedii. Jak przekazał PAP prokurator Patryk Wegner, „nic nie wskazywało na to, że nastąpi awantura, nie mówiąc już o takiej tragedii”. Tego wieczoru cała rodzina spędzała czas spokojnie, grając w karty, a 44-latek wypił jedynie śladowe ilości alkoholu, które nie mogły w żaden sposób wpłynąć na jego zachowanie.

W pewnym momencie mężczyzna wyszedł do kuchni, a po chwili wrócił i nagle zaatakował bliskich. Prokurator podkreślił, że nie było żadnego „stresora” ani „zapalnika”, który mógłby wywołać taką reakcję. Całe zdarzenie miało miejsce nagle i bez uprzednich sygnałów, co dodatkowo wstrząsnęło rodziną i świadkami.

Zobacz więcej: Wyszło na jaw, dlaczego Kaczyński trafił do szpitala. Niepokojące wieści

Prokuratura ujawnia. Czemu funkcjonariusz SOP zabił córkę?

Prokuratura zwraca uwagę na wyjątkową brutalność całego ataku oraz chaos, jaki panował w trakcie zdarzenia.

Ilość zadanych ciosów wskazuje na bardzo silne wzburzenie, nie wiadomo czym wywołane. Liczba tych ciosów jest niewytłumaczalna – podkreślił prokurator Wegner.

Dodał, że podobnie niewytłumaczalna jest liczba osób, które sprawca zaatakował i które usiłował zaatakować, ponieważ chłopcu udało się uciec. W wielu przypadkach sprawca próbował zadawać ciosy w plecy, co dodatkowo podkreśla gwałtowność jego działań.

Śledczy zaznaczają, że ze względu na traumę oraz dynamiczny przebieg wydarzeń przesłuchani świadkowie nie są w stanie dokładnie określić chronologii poszczególnych scen. W ich ocenie wcześniej nie występowały żadne kłótnie ani sytuacje, które mogłyby w jakikolwiek sposób zapowiadać wybuch agresji. Cała tragedia rozegrała się nagle i zaskoczyła wszystkich obecnych w mieszkaniu.

Funkcjonariusz SOP zawieszony

Po zatrzymaniu mężczyzna zawieszono w pełnieniu obowiązków służbowych, a władze wszczęły procedurę zmierzającą do jego wydalenia ze służby. Wicedyrektor departamentu komunikacji społecznej MSWiA, Tomasz Kułakowski, poinformował, że 44-latek służył w SOP od 23 lat i zdobył duże doświadczenie.

Na początku października przeszedł badania okresowe, a w Warszawie pracował, nie uczestnicząc w ochronie najważniejszych osób w państwie. Koordynator służb specjalnych, Tomasz Siemoniak, odniósł się do sprawy na antenie Radia ZET i stwierdził, że „za wcześnie, by formułować dalej idące oceny”.

Dodał również, że „będą wyciągane wnioski”, a czasami mogą występować sprawy, o których władze nie wiedziały i nie mogły przewidzieć. Służby wciąż monitorują funkcjonariusza oraz analizują jego zachowanie, aby w przyszłości zapobiec podobnym sytuacjom.

 
Julia Debek

Julia Debek - Redaktor

Dziennikarka portalu New Media 24. Studentka II roku politologii na Uniwersytecie Warszawskim, łącząca wiedzę akademicką z praktyką dziennikarską. Interesuje się tematami społeczno-politycznymi, mediami oraz analizą bieżących wydarzeń w Polsce i na świecie. Doświadczenie redakcyjne zdobywała m.in. w portalu Goniec.pl, gdzie pracowała jako redaktorka, zajmująca się opracowywaniem, korektą i weryfikacją treści.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze