Nie żyje 12-letnia Karolinka, cała miejscowość tonie we łzach. „Zaczęło się od gorączki”
Nie żyje 12-letnia Karolina z Dzikowca. Dziewczynka nagle zachorowała, a lekarze nie mieli pojęcia, co jej doolega. Tajemnicza choroba doprowadziła do nieodwracalnych zniszczeń organizmu. Tragedia na Podkarpaciu.
12-letnia Karolina zachorowała nagle
W Dzikowcu na Podkarpaciu na początku stycznia zachorowała 12-letnia Karolina. Dziewczynka skarżyła się na kiepskie samopoczucie, któremu towarzyszyła nieustanna, wysoka temperatura.
Według portalu Kolbuszowa Lokalnie, dziecko nie chodziło do szkoły od początku stycznia, a jej stan gwałtownie się pogarszał. Karolinka trafiła do szpitala w Nowej Dębie, a później w Rzeszowie. Lekarze nie wiedzieli, co dolega dziewczynce i żadne metody leczenia nie pomagały.
Nie żyje 12-letnia Karolina
Stan dziecka wciąż szybko się pogarszał. Wobec bezsilności lekarzy w Rzeszowie, dziewczynka w stanie krytycznym trafiła do szpitala specjalistycznego w Warszawie. Niestety zmarła tam zaledwie kilka dni później.
Jak podaje portal Kolbuszowa Lokalnie, u dziecka stwierdzono całkowite zniszczenie wątroby, co przesądziło o fatalnym stanie zdrowia 12-latki. Oficjalna przyczyna śmierci nie jest jeszcze znana, jednak odpowiedzi powinien przynieść raport z sekcji zwłok.
Zobacz: Schronisko w Sobolewie zamknięte. Donald Tusk potwierdził informację
Bliscy żegnają 12-latkę
Śmierć 12-letniej Karoliny wstrząsnęła rodziną, bliskimi i mieszkańcami Dzikowca. Pogrzeb dziewczynki odbył się w sobotę 24 stycznia. Na ceremonię przybyło wielu ludzi, którzy zostawili na grobie dziecka mnóstwo kwiatów.
Wójt gminy Dzikowiec, Bogumiła Kosiorowska, podkreśliła w rozmowie z Kolbuszowa Lokalnie, że śmierć dziecka wstrząsnęła mieszkańcami:
Trudno o tym mówić, bo wszyscy jesteśmy rodzicami. To szok dla całej gminy. Wszyscy to przeżywamy, bo tragedia stała się nagle. Karolinka pochodziła z bardzo dobrej i bogobojnej rodziny. Rodzice są tu powszechnie znani i szanowani — powiedziała w rozmowie z Kolbuszowa Lokalnie.
Zobacz: „Danusiu, Perełko”. Rodzice za***dowanej 11-latki przerwali milczenie