Nie żyją młoda kobieta, jej malutkie dziecko i 16-latka. Koszmar w Wielkanoc
To miało być radosne, rodzinne spotkanie w świątecznej atmosferze. Zamiast tego rozegrał się dramat, który wstrząsnął lokalną społecznością. Podczas wielkanocnej zabawy w lesie na północy Niemiec zginęły trzy osoby, w tym niemowlę. Wszystko rozegrało się w ciągu kilku sekund.
Tragedia podczas wielkanocnej zabawy w Niemczech
Do zdarzenia doszło 5 kwietnia w miejscowości Satrupholm niedaleko Flensburga (Szlezwik-Holsztyn). Około 50 osób – mieszkańców oraz pracowników ośrodka opiekuńczego – wzięło udział w tradycyjnym poszukiwaniu pisanek i słodyczy ukrytych w lesie.
W pewnym momencie, około godziny 11, na uczestników zabawy runęło około 30-metrowe drzewo. Najprawdopodobniej zostało powalone przez silny wiatr, który tego dnia osiągał bardzo wysokie prędkości.
Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe – ponad 80 ratowników oraz dwa śmigłowce. Mimo szybkiej reakcji, nie wszystkim udało się pomóc.
Kim były ofiary tragedii w Satrupholm?
W wyniku zdarzenia zginęły trzy osoby: 21-letnia kobieta, jej kilkumiesięczne dziecko oraz 16-letnia dziewczyna. Dwie starsze ofiary poniosły śmierć na miejscu, natomiast dziecko zmarło w szpitalu mimo podjętej reanimacji.
Jak podaje BILD, wszystkie ofiary należały do społeczności pobliskiego ośrodka „SterniPark”, który wspiera młode matki i kobiety w trudnej sytuacji życiowej.
W wypadku ucierpiały także inne osoby. Jedna z uczestniczek, 18-latka, odniosła poważne obrażenia i przeszła operację, a kilka osób zostało rannych lekko.