Łowił ryby, nie żyje. Tragedia nad jeziorem, okoliczności wypadku porażają
Tragedia na rybach. Podczas łowienia na stawie przydarzył się nieszczęśliwy wypadek. Zmarł 41-letni zasłużony wędkarz.
Tragedia nad jeziorem
W Biadkach koło Krotoszyna (województwo wielkopolskie) doszło do tragedii nad jeziorem. Piotr wybrał się ryby. Był doświadczonym wędkarzem i bardzo lubił spędzać w ten sposób czas.
Nic nie zapowiadało nieszczęśliwego wypadku. W pewnym momencie 41-latek próbował zarzucić wędkę. Nagle doszło do tragedii.
Czytaj także: Legendarny tenisista właśnie załatwił Mai Chwalińskiej dziką kartę na Wimbledon?
Tragedia na rybach
Podczas zarzucania spławika doszło do tragedii. 41-latek zahaczył o linię średniego napięcia. Piotr został porażony prądem, a w wyniku tego doszło do nagłego zatrzymania akcji serca. Na miejscu szybko pojawiły się służby, jednak stan mężczyzny był ciężki. Akcja reanimacyjna trwała ponad 40 minut. Niestety, po tym czasie lekarz stwierdził zgon wędkarza.
Czytaj także: Tyle pieniędzy warto odłożyć na czarną godzinę. Każdy powinien to wiedzieć
Przyjaciele i wędkarze żegnają Piotra
Piotr był wędkarzem z długim stażem. Mężczyzna aktywnie pielęgnował swoją pasję, brał udział w zawodach, a także był członkiem koła wędkarskiego. Piastował w nim funkcję członka zarządu i wspierał także swoich przyjaciół. Znajomi postanowili pożegnać go specjalnym wpisem w mediach społecznościowych:
W dniu wczorajszym dotarła do nas smutna wiadomość. W wieku 41 lat w trakcie łowienia tragicznie zmarł nasz kolega śp. Piotr. Członek Zarządu koła, zasłużony działacz, odznaczony srebrną, złotą odznaką PZW. Osiągający sukcesy w zawodach kołowych jak i międzykołowych. Zaangażowany w pracę na rzecz koła PZW WSK Kalisz. Będzie nam Piotra brakować. Kondolencje, wyrazy współczucia dla rodziny – czytamy na Facebooku.