Dziewięć osób oglądało nagranie zabójstwa Mai z Mławy. Tylko dwie wytrwały do końca
Zabójstwo Mai z Mławy wstrząsnęło całą Polską. Podejrzanym o bestialskie morderstwo jest rok starszy Bartosz G. Chłopak pod koniec 2025 roku trafił do kraju, dzięki ekstradycji z Grecji. Nastolatek nagrał zabójstwo, a teraz jeden z mecenasów ujawnia, jak drastyczne było nagranie. Współpracownicy nie mogli dotrwać do końca.
Zabójstwo Mai z Mławy. Przerażające nagranie
Polskę obiegły ostatnio nowe wieści ws. zabójstwa 16-letniej Mai z Mławy. Mecenas Wojciech Kasprzyk to pełnomocnik rodziny zabitej nastolatki. Mężczyzna ujawnił w „Kanale Kryminalnym Extra”, że obejrzał nagranie z morderstwa nastolatki. Jak przyznał, to najgorsze, co zobaczył w życiu. Oprócz niego film z zabójstwa oglądała jeszcze ósemka jego współpracowników. Do końca dotrwały tylko dwie osoby:
To sprawa niezwykle obciążająca psychicznie, jedna z najcięższych w mojej karierze. Fakt tak okrutnego zabójstwa i skala zwyrodnienia są trudne do opisania (…)
Było na początku dziewięć osób (podczas oglądania filmu z zabójstwa – red.). Na koniec została ze mną tylko jedna osoba. Musiałem odreagować. Nie mogę opisać tej zbrodni, bo złamię tajemnicę adwokacką, ale to wszystko jest na poziomie najbardziej brutalnych horrorów – opowiada mecenas.
Czytaj też: Koszmarny wypadek, karetka z pacjentem uderzyła w osobówkę. W akcji LPR
Brutalne morderstwo zostało nagrane
W rozmowie mecenas przyznał, że morderstwo jest wyjątkowo brutalne i każdy jego moment został nagrany. Jak mówi, na nagraniach widać wszystko, a wina i sposób morderstwa jest bezsporny:
Nie ma co gadać o tym, kto zabił i jak. Teraz obrona walczy o niepoczytalność. To było straszne i okrutne morderstwo (…) – mówi mecenas Wojciech Kasprzyk w „Kanale Kryminalnym Extra”.
Adwokat podkreśla, że sprawca zamordował nastolatkę w wyjątkowo okrutny i drastyczny sposób. Mimo to Bartosz G. może otrzymać maksymalnie 30 lat pozbawienia wolności. Polskie prawo wyklucza bowiem możliwość orzeczenia kary dożywotniego więzienia wobec osoby, która w chwili popełnienia czynu nie była pełnoletnia. Według medialnych doniesień obrońcy chłopaka obecnie starają się wykazać, że podczas popełniania zbrodni nie miał on pełnej poczytalności.
Zabójstwo Mai z Mławy
23 kwietnia 2025 roku 17-letni wówczas Bartosz G. spotkał się z rok młodszą Mają z Mławy. Po spotkaniu nastolatka nie wróciła do domu i zaginęła, a policja rozpoczęła poszukiwania. Jej ciało znaleziono 1 maja w zaroślach obok zakładu rodziców Bartosza G. Przyczyną śmierci nastolatki były rozległe obrażenia głowy, jednak wiadomo, że zwłoki były w tragicznym stanie. Sekcja zwłok potwierdziła, że 16-latka zginęła w okropnych męczarniach i najpewniej była torturowana.
Policja zatrzymała Bartosza G. w Grecji, gdzie przebywał na szkolnym wyjeździe. Ekstradycja podejrzanego do Polski odbyła się dopiero 23 grudnia 2025 roku. Wcześniej nastolatek przebywał w greckim areszcie i szpitalach. Prokuratura postawiła mu zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem.
Czytaj także: Wykolejenie sześciu wagonów pociągu. Służby w akcji, ruch wstrzymany do odwołania