Karol Nawrocki grzmi ws. konfliktu na Bliskim Wschodzie. Chce od rządu jednego
Polscy turyści utknęli na Bliskim Wschodzie. Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało, że na ten moment nie zamierza sprowadzać ich do kraju. Decyzja ta jest podyktowana względami bezpieczeństwa. Do sprawy odniósł się Karol Nawrocki.
MSZ nie zamierza posyłać samolotów po turystów
W ostatnich dniach doszło do eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. W związku z sobotnimi atakami na Iran, część krajów zamknęło przestrzenie powietrzne, a linie lotnicze, w tym polski PL LOT, odwołały loty. Turyści, którzy spędzali urlop m.in. w Dubaju, nie mogą wrócić do swoich krajów. Wśród nich są także Polacy.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych ogłosiło, że na ten moment nie zamierza posyłać po obywateli samolotów. Rzecznik resortu Maciej Wewiór zapewnił, że kraj jest przygotowany na różne scenariusze, ale na ten moment najbezpieczniejszym wydaje się pozostanie Polaków na miejscu. Argumentował, że zamknięcia części lotnisk mogą okazać się krótkotrwałe, a ich ponowne otwarcie umożliwi powrót turystów komercyjnymi liniami. Jednocześnie przypomniał o konieczności rejestrowania się w systemie Odyseusz.
Karol Nawrocki odpowiedział na deklarację MSZ
Karol Nawrocki podczas XI Europejskiego Kongresu Samorządów w Mikołajkach został zapytany, co ma do powiedzenia na temat sytuacji, w której znaleźli się Polacy. W odpowiedzi prezydent zaapelował do rządu, by „trochę bardziej zabrał się do pracy w pomocy polskim turystom i mieszkańcom Zatoki Perskiej”.
Dzisiaj od rana zasypuje, także Kancelarię Prezydenta, fala niezrozumienia Polaków przebywających w regionie Zatoki Perskiej. […] Myślę, że od tego jest MSZ, żeby właśnie teraz pokazało swoją efektywność – mówił w rozmowie z Dorotą Gawryluk.