Eksplozja w kraju NATO, Tusk bije na alarm. „Musimy być przygotowani”
Donald Tusk zareagował na kolejny incydent z dronami w kraju NATO. Premier RP skomentował wybuch w Rumunii podkreślając, że już wcześniej ostrzegał przed eskalacją. Zapewnił, że Polska jest przygotowana na kolejne incydenty czy prowokacje.
Donald Tusk reaguje na incydent w Rumunii
Premier RP postanowił krótko skomentować poranny incydent w rumuńskim porcie. Około godziny 10 tamtejszego czasu w Konstancy eksplodował podwodny dron. Jak stwierdził szef rządu, sam ostrzegał wcześniej przed eskalacją i nasilającymi się przypadkowymi lub nie, aktami agresji w kraje NATO.
Dla nas to nie jest zaskoczenie. Jak wiecie, jesteśmy przygotowani. Ostrzegałem także naszych europejskich partnerów już wiele tygodni temu, że można się spodziewać różnych zdarzeń, eskalacji czasami intencjonalnych, a czasami nie – mówił Tusk.
Donald Tusk podkreśla, że Polska ma być przygotowana na potencjalne incydenty i zagrożenia związane z wojną na Ukrainie:
Ale generalnie sytuacja idzie w stronę eskalacji większych napięć, więc musimy być na to przygotowani. Polska stara się być przygotowana – komentuje premier RP.
Czytaj także: 5-letnia dziewczynka wypadła z okna i runęła z 11. piętra. Szok, co robiła wtedy jej matka
Rumunia. Eksplozja drona w porcie
W rumuńskim porcie w Konstancy w piątek 5 czerwca doszło do potężnej eksplozji. Wcześniej służby bezpieczeństwa namierzyły drona znajdującego się na rumuńskich wodach terytorialnych. Maszyna najprawdopodobniej eksplodowała samoczynnie. Choć nikt nie odniósł obrażeń, wybuch miał bardzo dużą siłę i wzbudził niepokój w okolicy.
Ministerstwo Obrony Rumunii podaje, że był to najpewniej dron ukraiński. Władze miasta podały z kolei, że Ukraińcy przekazali informacje na temat pięciu maszyn podwodnych, które im „uciekły”. Jedna z nich eksplodowała w Rumunii, druga jeszcze na terenie Ukrainy. Trwały poszukiwania trzech pozostałych dronów. Odnaleziono je w pobliżu miejsca pierwszej eksplozji w Konstancy, a Rumuni rozpoczęli ewakuację nabrzeża.
Czytaj także: Pilny alert RCB dla dwóch województw. „Znajdź bezpieczne schronienie”
🇷🇴🇷🇺🇺🇦
— WarNewsPL (@WarNewsPL1) June 5, 2026
❗️ Dron morski nieznanego pochodzenia eksplodował w piątek w pobliżu rumuńskiego portu w Konstancy nad Morzem Czarnym - poinformowało ministerstwo obrony Rumunii pic.twitter.com/ZM9xtL0EB4
Kolejny incydent w kraju NATO
Wybuch w Rumunii to kolejny incydent w kraju NATO od początku wojny w Ukrainie. Do tej pory głównie Warszawa oraz Bukareszt najczęściej cierpiały przez błędy wojenne zarówno Kijowa, jak i Moskwy.
Do najpoważniejszych incydentów należała m.in. eksplozja rakiety w Przewodowie. Wówczas 15 listopada 2022 roku zginęło dwóch Polaków, a śledztwo wykazało, że była to rakieta przeciwlotnicza wystrzelona przez Ukrainę. Innym głośnym incydentem było wtargnięcie rosyjskich dronów w przestrzeń powietrzną Polski we wrześniu 2025 roku. Wtedy kilkanaście maszyn wystrzelonych z Federacji Rosyjskiej wleciało do Polski, niszcząc kilka budynków i zmuszając wojska NATO do zestrzelenia bezzałogowców.
– W naszym przekonaniu wybuch rakiety był wynikiem wypadku – mówił Prezydent @AndrzejDuda w #Przewodów, gdzie wciąż prowadzone są czynności śledcze. pic.twitter.com/u1O38Yrfmu
— Kancelaria Prezydenta RP - konto archiwalne (@prezydentplarch) November 17, 2022