5-letnia dziewczynka wypadła z okna i runęła z 11. piętra. Szok, co robiła wtedy jej matka
Dziecko w wieku 5 lat wypadło z ostatniego piętra wieżowca. Mama, która opiekowała się dziewczynką, spała po spożyciu alkoholu. Aktualnie przebywa w areszcie, a kiedy wytrzeźwieje, usłyszy zarzuty. Dziecko w ciężkim stanie trafiło do szpitala.
Dziecko wypadło z 11. piętra
W piątek 5 czerwca 5-letnia dziewczynka wypadła z okna na 11. piętrze wieżowca. Do zdarzenia doszło około godziny 10:00 rano w budynku przy ul. Wiejskiej we Włocławku (woj. kujawsko-pomorskie). Dziecko z krzykiem i trzaskiem upadło na ziemię, pośród krzaków, co znacznie zamortyzowało wypadek. Dziewczynka trafiła do szpitala w ciężkim stanie, ale jej funkcje życiowe pozostały zachowane. Przetransportowano ją za pomocą śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do placówki w Bydgoszczy. Jak doszło do tak niebezpiecznego zdarzenia?
Matka była pijana
W momencie wypadku 5-latka znajdowała się w mieszkaniu na ostatnim piętrze wieżowca pod opieką mamy. Kobieta w wieku 21 lat została zatrzymana przez służby. Wyniki badań wykazały, że miała w organizmie blisko 1 promil alkoholu. Według ustaleń w momencie zdarzenia mama dziewczynki spała.
Dziecko było pod opieką matki – przekazała podkomisarka Renata Wróblewska-Czaplicka. – Funkcjonariusze zbadali jej trzeźwość. Okazało się, że miała promil alkoholu w organizmie. 21-letnia kobieta została zatrzymana.
Funkcjonariuszka Komendy Miejskiej Policji we Włocławku poinformowała o tym w rozmowie z portalem Fakt. Dodała, że śledczy badają kobietę także pod kontem możliwości bycia pod wpływem narkotyków.
Trafiła do aresztu
Aktualnie matka poszkodowanej dziewczynki przebywa w areszcie policyjnym. Po powrocie do trzeźwości prokuratura ma oficjalnie postawić jej zarzuty. Będą one prawdopodobnie dotyczyły Art. 160 Kodeksu Karnego, który mówi o narażeniu własnego dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo:
- utraty życia lub
- ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Za takie przęstepstwo 21-letniej kobiecie grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Obecnie śledczy wciąż badają jednak okoliczności tego dramatycznego zdarzenia.