W Sejmie nie wiedzieli, że wszystko słychać. Niebywałe, co powiedział wtedy Czarzasty
Podczas piątkowych obrad Sejmu doszło do niecodziennej sytuacji, gdy włączone mikrofony zarejestrowały prywatną wymianę zdań między wicemarszałkiem Włodzimierzem Czarzastym a posłem Polski 2050 Kamilem Wnukiem. Rozmowa odbyła się tuż po głosowaniach nad wyborem członków KRS.
Spięcie między Włodzimierzem Czarzastym a Kamilem Wnukiem
Wszystko zaczęło się od bezpośredniego pytania, które lider Lewicy skierował do zaskoczonego parlamentarzysty.
Słuchaj, a ty coś masz jakieś problemy ze mną? – zapytał z sejmowej mównicy Włodzimierz Czarzasty.
Gdy poseł Kamil Wnuk zaczął dopytywać, o co dokładnie chodzi, marszałek wyjaśnił, że dotarły do niego plotki na temat rzekomej krytyki jego osoby. Jak doprecyzował Czarzasty, słyszał opinie „w sprawie tego, co robię i w ogóle, że ja jestem, że tak powiem, marny”.
Zobacz więcej: Słowa Nawrockiego zszokowały pół Polski. „To więcej niż skandal”
Obrona w TV Republika
Kamil Wnuk natychmiast zaprzeczył, jakoby miał wypowiadać się negatywnie o marszałku, i przywołał swoje ostatnie występy medialne jako dowód lojalności.
Ostatnio, jak byłem w TV Republika, to raczej ciebie broniłem i Donalda Tuska – odpowiedział poseł Polski 2050.
Wyjaśnienie to wyraźnie uspokoiło Czarzastego, który uznał, że „ktoś źle doniósł” lub „namotał”, po czym zakończył ten wątek stwierdzeniem:
Trzymaj się w takim razie, wszystko jest ok.
Zobacz więcej: Niebywałe, co dzisiaj ogłosił Kosiniak-Kamysz. Nawrocki bezradny
Problem z zaproszeniami do TVN
W dalszej części rozmowy wicemarszałek zainteresował się, dlaczego poseł koalicji w ogóle pojawia się w TV Republika, pytając:
Po co ty tam chodzisz w ogóle, tak nawiasem?
Odpowiedź Kamila Wnuka była nadzwyczaj szczera:
No TVN mnie nie zaprasza.
Choć początkowo Włodzimierz Czarzasty próbował bagatelizować sprawę słowami:
Ale to klub musi załatwić. To nie jest problem.
Po chwili, widząc minę rozmówcy, przyznał:
Rozumiem, że jest. Dobrze. Trzymaj się, cześć.